sobota, 1 maja 2021

Kącik blogowy # 34 Współprace recenzenckie, stosiki i inne popularne elementy- zauważyliście, że jest ich na blogach nieco mniej ?

Drodzy Czytelnicy. W pierwszym dniu maja przychodzę do Was z drugą z rzędu, a trzydziestą czwartą w ogóle odsłoną Kącika blogowego. Chciałabym w niej zapytać o to czy macie takie same blogowe obserwacje jak ja. 

 

źródło

Zauważyłam, że od kilku miesięcy, a może nawet lat na blogach jest dużo mniej postów pokazujących tak zwane stosiki książkowe,  recenzji z dopiskiem, że tekst powstał w ramach współpracy recenzenckiej  czy nowych wyzwań czytelniczych.  Nie wiem czy to wynika ze zmiany podejścia do blogowania tj. braku potrzeby "chwalenia się" nowo zakupionymi  czy otrzymanymi do recenzji książkami czy jeszcze z czegoś innego.  Oczywiście są blogerzy, który nadal  takie posty tworzą , ale chyba jest ich niewielu. Stosiki raczej powoli odchodzą do lamusa.

Ja ostatni stosik opublikowałam 25 sierpnia 2020 roku. Czy będą kolejne ? Raczej nie.  Nie czuję już potrzeby pisania o tym jakie książki trafiają do mojej biblioteczki. Używam słowa raczej, bo być może pojawi się jeszcze ostatni taki wpis kończący tę serię postów. Czas pokaże. 

Ze stałych współprac recenzenckich zrezygnowałam świadomie w 2017 roku. Poczułam, że ten etap  chcę zakończyć, bo takie współprace są bardzo wymagające i czasochłonne. Nadal jednak jestem otwarta na jednorazowe lub tymczasowe współprace  Przy czym zaznaczam, że interesują mnie  tylko książki papierowe. Nie recenzję e- booków ani audiobooków. 

W wyzwaniach czytelniczych nie biorę udziału, bo przestało sprawiać mi to radość. Poza tym nie ma ich już zbyt wiele. 

Nie wiem jak obecnie wygląda kwestia współprac wydawnictw z blogerami, ale przypuszczam, że wymagania jakie im się stawia są teraz dużo wyższe niż te, które obowiązywały choćby cztery czy  pięć lat temu. Blogosfera się zmienia, mnóstwo osób traktuje blog jak sposób na życie, a media społecznościowe też robią swoje. Wydaje mi się, że blogerzy otrzymują mniej egzemplarzy recenzenckich niż kiedyś, ale mogę się się mylić. 

Zapewne są  jeszcze inne zmiany w rodzajach postów, blogowych projektach, współpracach patronatach, wpisach sponsorowanych itd. Jednak to te trzy opisane wyżej najbardziej rzuciły mi się w oczy.  

Czy Wy Drodzy Czytelnicy też zauważyliście zmiany , o których wspomniałam ?  Może już do nich przywykliście i nie przykuwają Waszej uwagi ?  Jakie obecnie jest podejście wydawnictw i  blogerów  do egzemplarzy recenzenckich ? 

Zapraszam do dyskusji życząc udanej majówki. Anne 18. 


 
 



 


21 komentarzy:

  1. Powodzenia na etapie nowych wyzwań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć póki co żadnych nowych wyzwań nie planuję.

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że wydawnictwa teraz głównie patrzą na wysokie statystki (często sztucznie nabijane), a nie na faktyczne zaangażowanie blogera czy instagramera. Można mieć 10 tysięcy followersów, a zaangażowanie mniejsze niż użytkownik mający ich poniżej tysiąca.
    Blogowanie już dawno przestało być przyjemnością i rozwijaniem swoich pasji, teraz to tylko wyścig szczurów i łatwy sposób na darmowe towary, często też sposób na zarobek.
    Smuci mnie to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również. Dlatego już dawno postanowiłam. Ja w tym wyścigu udziału nie biorę. Konsekwentnie od 10 lat nie mam konta bloga na FB ani Instagramie. Od zawsze była to dla mnie pasja i przyjemność a nie sposób na zarobienie czegokolwiek. Od prawie 10 lat bloguję po swojemu i na swoich zasadach rozwijam się, ale nie chcę stracić tej pasji i radości z blogowania. Dlatego piszę wtedy kiedy chcę i mam o czym oraz czytam to na co naprawdę mam ochotę.

      Usuń
  3. Na pewno wyzwań jest mniej, biorę udział w jednym polegającym na czytaniu pożyczonych książek.
    Co miesiąc dodaję niby stosik, ale bardziej ku pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie, nie śledzę tych informacji. Ja sama wróciłam na blogspota po dwóch latach przerwy, kiedy to postanowiłam przejść na swoją stronę www. która okazała się małym niewypałem. Powrót na blogspota był dla mnie jak otworzenie nowego etapu w życiu, chociaż nic nowego się nie wydarzyło. Z wyjątkiem tego, że kilka blogów upadło, kila dalej ładnie prosperuje, i są również nowe. Jak to wygląda z współpracami? Te, które mam w chwili obecnej mam od 2017 o ile nie wcześniej. Jeśli doszły jakieś nowe to jednorazowe i wydawnictwa same się do mnie odzywały. Z pewnością wiele się zmieniło i jako tako blogi idą już do lamusa - tak mi się przynajmniej wydaje. Ludzie preferują, krótsze formy wypowiedzi takie jak stories na Instagramie, czy filmy na You Tubie, gdzie nie muszą nic czytać, a jedynie słuchać. Mam jednak nadzieję, że to nasze małe poletko przetrwa i nadal będzie aktywne, nawet jesli w okrojonym składzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zauważyłam, że bardziej niż dobry tekst liczy się dobre zdjęcie na Instagramie albo vlog na Youtube. Smutne to. Ja też mam nadzieję, że te blogi przetrwają i niewielka grupa nadal będzie blogować w tradycyjnej formie. Ja jestem z dala od mediów społecznościowych w sensie bloga i dobrze mi z tym.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że formie pisanej uda się przetrwać, choć forma graficzna staje się bardziej popularna.

      Usuń
    3. Tak wiem, ale ja wolę tę tradycyjną tak bardzo moją i konsekwentną od 10 lat.

      Usuń
  5. Masz rację, blogosfera bardzo się zmieniła w przeciągu kilku ostatnich lat. Teraz bardziej liczą się zjawiskowo wykonanie zdjęcia danych powieści, aniżeli ich recenzje. Ja niestety nie mam drygu do fotografii, stąd też zrezygnowałam z wielu współprac, gdyż nie potrafiłam sprostać niektórym wymogom. Nie czuję również potrzeby pisania o tym jakie książki trafiają do mojej biblioteczki. Zresztą nigdy wcześniej też nie ,,chwaliłam'' się w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt Twój blog jest jednym z niewielu, na którym nigdy nie było stosików. Co do współprac to kiedy ja jeszcze recenzowałam dla wydawnictw nikt nie wymagał ode mnie "zjawiskowych zdjęć danych powieści". Wystarczyła po prostu okładka i to nie moje autorskie zdjęcie tylko np. pobrana z Lubimy Czytać. Całe szczęście, bo kompletnie nie mam drygu do fotografii, nigdy nie miałam.

      Usuń
  6. Konsekwentnie realizuję swoją politykę blogowania, czyli systematyczne spotkania z książkami, to jest mój cel strategiczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem konsekwentna w swoich blogowych działaniach. Blog wygląda tak jak chcę i działa na moich zasadach. Zarówno jeśli chodzi o stronę wizualną, merytoryczną jak i częstotliwość dodawania treści.

      Usuń
  7. Ja nie przykuwam, aż takiej uwagi do blogów czytelniczych stąd jak to teraz stickte wygląda dokładnie nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawdę mówiąc aż tak nie analizuję i nie śledzę tego co robią inni, bardziej skupiam się na własnych działaniach. Ale faktem jest, że z czasem powstają nowe trendy i widać zmiany też i w blogosferze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosiki były zawsze dla mnie ciut przerażające - zresztą jak każda masówka. Raz człowiek przeczyta więcej, raz mniej, czasem musi w sobie jakąś historię przetrawić przez dłuższy czas. Czasem recenzję pokazują publikację, o których człowiek wcześniej nie pomyślał, a z którymi nagle okazuje się być bardzo po drodze. Fajnie gdy człowiek realizuje swój pomysł, a nie skupia się tak bardzo na obowiązującej modzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki papierowe mają coś takiego fajnego w sobie mam nadzieje że nie zostaną wyparte przez elektroniczne wersje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze tak myślałam, że tylko papierowe, inne się nie liczą. Ale ostatnio coraz bardziej przekonuję się do e-booków :)

      Usuń
  11. Ogólnie współprace dosyć mocno pozmieniały swoje formy. Obserwuję to od blisko 10 lat i widzę spore różnice we wszystkim co kręci się wokół blogów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Formuła współpracy blogera z wydawnictwem strasznie się zmieniła w ostatnim czasie. Niestety nie zawsze na plus :-(

    OdpowiedzUsuń
  13. Od czasu do czasu recenzuję książki, ale muszą być to dobre książki, a nie cokolwiek

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku. Witaj na blogu Książki Warte Przeczytania. Dziękuję, że tu zajrzałeś i przeczytałeś to, co dla Ciebie napisałam. Jeśli masz ochotę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Anne 18.