Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykl Nieśmiertelni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykl Nieśmiertelni. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 lipca 2014

160. Alyson Noel Na zawsze.

  • Tytuł oryginalny :Everlasting
  • Tłumaczenie: Marta Kitowska
  • Wydawnictwo: Dolonośląskie
  • Seria/cykl wydawniczy: Nieśmiertelni, tom 6
  • Rok wydania :2012
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
  • Ilość stron :271
  • Gatunek: Literatura piękna, Literatura młodzieżowa, Fantastyka,Paranormal-romance
" Cisza jest nieprzyjemna, znacznie gorsza niż jakiekolwiek słowa"
 Cykl Nieśmiertelni powstał trochę " na fali " sagi Zmierzch . Po spektakularnym sukcesie paranormalnej serii autorstwa Stephanie Meyer,  nastąpił prawdziwy wysyp pisanych w podobny sposób , opartych na niemal identycznym schemacie powieści. Dwoje nastolatków: Ona zwykła dziewczyna z amerykańskiego liceum ,On nieziemsko przystojny wampir, wilkołak, upadły anioł, do wyboru do koloru. Podobnym śladem poszła Amerykanka Alyson Noel. Tyle, że u niej to dziewczyna jest tą ,która potrafi czytać w myślach, unaoczniać przedmioty, walczyć z każdym,a dzięki swoim mocom zawsze może cieszyć się z wygranej. Powieściopisarka wykreowała całkiem ciekawy i na początku pełen magii i uroku świat, przygotowała dla bohaterów wydawać by się mogło intrygujące zadania. Pierwszy tom wciąga czytelnika w wir wydarzeń do tego stopnia, że z wypiekami na twarzy śledzi on losy postaci z, którymi z racji tego, że jest to literatura typowo młodzieżowa może się utożsamiać. Jednak każda kolejna odsłona tego cyklu to coraz większe rozczarowanie. Powodów takiego stanu rzeczy raczej nie należy upatrywać w braku pomysłu, w każdym razie nie tylko tam. Małe umiejętności pisarskie, chęć sprostania oczekiwaniom młodego czytelnika, które powiedzmy sobie szczerze raczej nie są wygórowane? A może i to i to? Trudno powiedzieć. Części trzecia i czwarta zawodzą swoją banalnością, przewidywalnością i schematycznością. Tom numer pięć również nie powala na kolana. Jak na ich tle wypadła ostatnia odsłona cyklu  zatytułowana  Na zawsze ? Czy autorka potrafiła jakoś sensownie zakończyć całą tę historię ? Udało jej się wzruszyć, albo chociaż zaskoczyć tego , kto zdecydował się na lekturę finałowego tomu? 
"Nie wiedzą tego co ja :,że raniąc innych ranimy i siebie"
Nastoletnia Ever musiała wybierać kogo ratować. W efekcie straciła przyjaciółkę, ale też szansę na uzyskanie upragnionego antidotum. Stosunki z ciotką  nie układają się najlepiej, matura za pasem a ,problemów coraz więcej. Choć dziewczyna obiecała sobie, że chociaż nie musi skończy liceum ,odbierze świadectwo dojrzałości i uniesie w górę czapkę maturzysty, teraz to postanowienie staje pod znakiem zapytania. Bloom ma bowiem do wykonania zupełnie inne, o wiele trudniejsze niż matura zadanie. Musi wyruszyć w podróż , wycieczka ta ma doprowadzić ją do chwili kiedy będzie mogła powiedzieć, że wypełniła swoje przeznaczenie. W czasie tej pełnej tajemnic i pułapek wędrówki nie może towarzyszyć jej ten, którego kocha najbardziej. Damen musi zostać w tym "normalnym" świecie. Miejsce u boku Ever zajmuje jego największy konkurent - Jude. Chłopak zgodnie z instrukcjami nowej bohaterki Lotos, też  musi dowiedzieć się czegoś o własnej przeszłości. Jaki będzie przebieg niespodziewanej eskapady nastolatków? Czego się o sobie dowiedzą ? Przed jakimi wyborami staną? O tym już w powieści.
"Lepiej patrzeć w przyszłość, niż rozpamiętywać minioną nieodwracalnie przeszłość"
Amerykańska powieściopisarka miała na tę serię całkiem niezły pomysł . Naprawdę  widać, że jakiś zamysł był, gorzej z wykonaniem. Gdyby tylko Noel trochę bardziej popracowała nad kreowaniem swoich postaci, sprawiła, że byliby oni pełni wad, oraz zalet, tak jak każdy oswający się z nową rzeczywistością nastolatek. Ale nie oni muszą być tak idealni, że aż nierealni. Jeśli autorka osadziłaby akcję w innym miejscu niż typowa amerykańska szkoła średnia, stworzyła bardziej przemyślane dialogi to mogłaby powstać interesująca, godna ekranizacji saga o miłosnych wzlotach i upadkach, dojrzewaniu, nastoletnich problemach czy dokonywanych w tym wieku wyborach,. A tak ? Skończyło się na banalnym romansie z paranormalem w tle. Powstała typowa młodzieżówka, o której szybko się zapomina. Choć Na zawsze jest w miarę udanym  zwieńczeniem całości to jego zakończenie nie szokuje, nie wbija w fotel, nie wzrusza. Ta  historia spokojnie mogłaby zamknąć się na trzech góra czterech tomach. Na koniec mam dla Ciebie Drogi Czytelniku dwie wiadomości. Jedną dobrą , drugą złą. Dobra jest taka, że jeśli polubiłeś historię Ever ,możesz też poznać losy jej młodszej siostry Rilley. Autorka napisała dwie książki, których bohaterką jest właśnie ta rezolutna dwunastolatka. Ta gorsza wiadomość , którą chcę Ci przekazać mówi iż cała nie jest tą, którą można z czystym sumieniem polecać. Skupi ona uwagę  nastolatek uwielbiających miłosne batalie ,oraz miłośników romansów paranormalnych. Oni znajdą w tej serii coś dla siebie. Tak więc nie będę ani zachęcać, ani stanowczo odradzać. Wybór Drogi Czytelniku pozostawiam Tobie.
 
  Źródło cytatów :
[1]. Alyson Noel   Na zawsze , Wydawnictwo Dolnośląskie  Poznań2012,Str189.
[2] .Alyson Noel   Na zawsze, Wydawnictwo Dolnośląskie  Poznań2012,Str125.
[3] .Alyson Noel   Na zawsze , Wydawnictwo Dolnośląskie  Poznań2012,Str70.


 Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat . 

Książka czytana w ramach wyzwań:
  •  52 książki 2014.  
  •  Czytam Fantastykę II


 
 


  

poniedziałek, 21 lipca 2014

159. Alyson Noel Nocna gwiazda.

  • Tytuł oryginalny :Night Star
  • Tłumaczenie: Maria Jaszczurowska
  • Wydawnictwo: Dolnośląskie
  • Seria/cykl wydawniczy: Nieśmiertelni, tom 5
  • Rok wydania :2012
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
  • Ilość stron :284
  • Gatunek: Literatura piękna, fantastyka, paranormal romance.
" Przeszłość może nas kształtować,ale nie określa nas w stu procentach"
 Są serie książkowe, które od pierwszego tomu  potrafią zainteresować czytelnika, takie,wktórych na każdą kolejną cześć czeka się z ogromną niecierpliwością . Niestety zdarzają się również cykle, gdzie najlepsza jest premierowa część, następne natomiast nie trzymają poziomu poprzedniczki, pisane są  trochę na siłę i zaniżają ocenę końcową  całości Do, której kategorii zalicza się saga  Nieśmiertelni autorstwa Alyson Noel ? O tym później. Najpierw kilka słów na temat fabuły piątego tomu zatytułowanego Nocna gwiazda. Co tym razem wymyśliła autorka?
"Ten świat nie składa się tylko z nienawiści i problemów. Od czasu do czasu przy dobrych wiatrach, można trafić na odrobinę szczęścia"
Czwarta (jak dla mnie) bardzo słaba część zakończyła się śmiercią jednego z bohaterów, Ever straciła przyjaciółkę, która zmieniła się nie do poznania,a dodatkowo nie zdobyła tego na czym  zależy jej najbardziej. Nadal poszukuje tajemniczego antidotum . Czeka na nią  także pewna niespodzianka. Koleżanka sugeruje jej, że ukochany  ukrywa przed nią pewien sekret , a przecież miłość,  szczerość i zaufanie to podstawa  tego, aby być z kimś szczęśliwym . Nastolatka zaczyna zastanawiać się czy chłopak rzeczywiście jest tym jedynym, z, którym była od zawsze i na zawsze? Ile będzie w stanie poświęcić tylko po to by zdobyć buteleczkę z upragnionym płynem ? Co wybierze:  życie u boku Damena i odkrywanie tajemnic czy bezpieczne  pełne miłości chwile, które  może zagwarantować jej Jude ? Pomoże dawnej przyjaciółce czy ją odtrąci? O tym już w powieści.
"Wiele można powiedzieć o człowieku widząc, jak zachowuje się w sytuacjach dużego napięcia i stresu"
Nocna gwiazda wcale nie jest lepszą książką niż poprzedni tom serii. Przewracając kolejne strony powieści czytelnik może odnieść wrażenie, że autorce zabrakło pomysłów na ciekawe kontynuowanie tej historii. Język jest prosty , a fabuła skupiona wokół konfliktu dwóch nastolatek (Jestem w stanie to zrozumieć, ponieważ cała seria skierowana jest raczej do młodszego czytelnika, choć nie mówię, że dorośli nie mogą sięgać po taką literaturę). Akcja rozwija się bardzo powoli, rzekomy "wielki sekret" Damena  okazuje się być tak banalny, że aż śmieszny. Bohaterowie , których czytelnik zdążył mniej lub bardziej polubić nadal są tak samo sztuczni jak w tomie poprzednim. Ever- jak zwykle nie wie czego chce , kogo tak naprawdę kocha i komu ufa. Damen- chłopak, na, którego idealnym obrazie nieoczekiwanie pojawia się mała rysa. Haven -kiedyś najlepsza kumpela ,teraz ta pragnąca wszystko zepsuć, zepchnąć pannę Bloom  na boczny tor i zacząć grać pierwsze skrzypce. Jest motorem napędowym działań wszystkich pozostałych postaci. To od jej ruchu zależy to co potem zrobią inni.Jude -od dawna zakochany w Ever, choć wie,że serce dziewczyny należy do rywala, nie zamierza odać jej  walkowerem. Jest jeszcze Miles-zwykły uczeń z marzeniami o karierze aktora i najlepszy przyjaciel głównej bohaterki. Tylko on  już na starcie zyskuje sympatię czytelnika. Autorka starała się uatrakcyjnić całą historię , dodając trochę zagadek i dylematów, miała pomysł,ale go  nie zrealizowała. Zbudowała napięcie nie tam,gdzie  powinno się ono pojawić. Zdecydowanie obniżyła loty . Każda kolejna powieść w  tym cyklu jest coraz bardziej naciągana. To co ma zaskakiwać jest oczywiste , to co ma wzruszać , powoduje uśmiech ( nie z powodu zabawnej sytuacji , lecz ze względu na  przewidywalność zaproponowanych przez pisarkę  rozwiązań). Stać ją na to by bardziej dopracować tę opowieść.
" Prawdziwe cechy charakteru ujawniają się wtedy,kiedy trzeba sobie radzić z poważnymi wyzwaniami".
Przedostatnia część sagi o nieśmiertelnych to opowieść , której raczej nie warto rekomendować, chyba, że osobom szukającym lekkiej lektury na leniwe letnie popołudnie. Żeby ją przeczytać i "połapać" się o co chodzi trzeba znać poprzednie tomy lub chociaż trochę orientować się w ich fabule. Książka spodoba się miłośnikom romansów paranormalnych, fanom pisarki i tym, którzy polubili Ever i jej przyjaciół.
  Źródło cytatów :
[1]. Alyson Noel   Nocna gwiazda , Wydawnictwo Dolnośląskie  Poznań2012,Str60.
[2] .Alyson Noel   Nocna gwiazda , Wydawnictwo Dolnośląskie  Poznań2012,Str115.
[3] .Alyson Noel   Nocna gwiazda , Wydawnictwo Dolnośląskie  Poznań2012,Str272.
[4] .Alyson Noel   Nocna gwiazda , Wydawnictwo Dolnośląskie  Poznań2012,Str272.

 Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat . 

Książka czytana w ramach wyzwań:
  •  52 książki 2014.  
  •  Czytam Fantastykę II

  • Stosikowe losowanie kwiecień 2014.
 
 

 


czwartek, 8 sierpnia 2013

124. Alyson Noël Mroczny płomień.

  • Tytuł oryginalny: „ Dark  Flame”
  • Tłumaczenie: Dobromira Jankowska
  • Wydawnictwo: Dolnośląskie
  • Rok wydania: 2011
  • Gatunek : Paranormal romance.  

„Nasza przeszłość być może nas kształtuje, ale nie definiuje tego, kim się stajemy". 




Alyson Noël - wychowała się w kalifornijskim Orange Country. Po ukończeniu szkoły obrała grecki kierunek i znalazła się w Mykenach. Potem pracowała na Manhattanie jako stewardessa. Ma na swoim koncie aż szesnaście powieści. Autorka tworzy głownie dla nastolatek, zarówno tych młodszych jak i nieco starszych. Największą popularność przyniósł jej sześciotomowy cykl "Nieśmiertelni". Opowiada on historię dwójki młodych ludzi, których miłość jest dość niezwykła, bo trwa już od ponad czterystu lat. "Mroczny płomień" to już czwarta część sagi o tych, którzy choć mają możliwość czytania w myślach i wiedzą co się wydarzy w głębi duszy i tak pozostają zwykłymi ludźmi. Ich moce mogą pomóc, ale nie zawsze, bardzo często mogą również przeszkodzić.
W tym tomie Ever musi pokazać swojej przyjaciółce Haven wszystkie blaski i cienie bycia   kimś takim, jak ona. Choć dziewczyna bardzo się stara, koleżanka odrzuca jej pomoc
i lekceważy wszystkie wskazówki. Poza tym, panna Bloom nadal bezskutecznie próbuje zdobyć antidotum  i wygrać z dotąd niepokonanym i dość niebezpiecznym Romano. Chłopak już wcześniej ustalił cenę, jaką dziewczyna ma zapłacić. Ona jednak nie zamierza spełnić jego prośby. Chce znaleźć inny sposób na to, aby zdobyć tę magiczną fiolkę, od której wszystko zależy. To jeszcze nie wszystko. Nastoletnia bohaterka walczy teraz nie tylko z  tym, który ma to czego tak bardzo pragnie, ale również z samą sobą. Przyczyną zmartwień dziewczyny jest tytułowy mroczny płomień. To on spowodował nagłą zmianę zachowania, wyglądu 
i rytmu życia Ever. Zmianę, która dotknęła nie tylko główną bohaterkę. "Ucierpiały" również osoby, które znajdowały się najbliżej. Choć Damen, Jude, Ava oraz dwie siostry bliźniaczki Romy i Rayne, obserwują wszystko z boku, też widzą i czują, że coś jest nie tak. Na kartach książki nadal widzimy trójkąt miłosny. Tyle, że w tej części miejsce surfera zajmuje wspomniany już wcześniej Romano (swoją drogą imię jak z jakieś latynoskiej telenoweli J). Bloom uświadamia sobie, że ten, który na początku był szkolnym kolegą, teraz jest kimś bez kogo nie potrafi żyć, kimś kto nieustannie pojawia się w jej myślach bądź snach. W końcu dociera do niej, że sama sprowadziła na siebie te wszystkie  kłopoty, sama dała się opętać. Szkopuł w tym, iż teraz sama nie wie co robić, aby znów być sobą. Czy znajdzie się ktoś, kto wyciągnie do niej rękę i pomoże uporać się z problemami? To już moja mała tajemnica. Jasne jest, że odkryją ją tylko ci, którzy pomimo różnych opinii na temat powyżej książki, zdecydują się ją przeczytać. 

Kolejny tytuł  z cyklu "O dziwnych magicznych istotach" i znów spore rozczarowanie.
Po przeczytaniu poprzedniego tomu, który był naprawdę kiepski, nie oczekiwałam niczego szczególnego a i tak czuję niedosyt. Dobrze skonstruowana opowieść, bohaterowie
z charakterem i wciągająca fabuła? Jeśli właśnie tego szukacie w książkach, to ta powieść nie  jest dla Was. Historia opisana przez Panią Noël zamiast zainteresować czytelnika, nudzi go. Bohaterowie, choć powinni przyciągać uwagę, denerwują i śmieszą swoim dziecinnym, infantylnym a niekiedy nawet niesmacznym zachowaniem. Jednym słowem koszmar. Mimo, iż książka napisana jest na bardzo niskim poziomie, to muszę przyznać, że ma jedną główną zaletę. Cóż to takiego? Dynamika akcji. Wydarzenia opisane w „Mrocznym płomieniu” rozgrywają się niemal bezpośrednio po tych z wcześniejszego tomu "W cieniu klątwy". Cały czas coś się dzieje. Niektóre zdarzenia, w których uczestniczy Ever są dość dziwne i mówiąc delikatnie, mało interesujące, to fakt. Jednak miłośnicy szybkiej akcji chyba nie będą narzekać. Na plus autorce mogę zapisać również zakończenie powieści, które może nie otwiera czytelnikom i czytelniczkom furtki do jakiś głębszych refleksji, ale mnie zachęciło do lektury tomu numer 5. Mam nadzieję, że autorka wróci w nim do stylu jaki zaprezentowała  na początku serii, a był on całkiem dobry.  "Mroczny płomień" szczególnie polecam dwóm grupom osób, fanom paranormal romance oraz tym, którzy lubią gatunek zwany fantastyką
 i nie są zbyt wymagający. Chcesz przeczytać książkę, która dostarczy Ci odrobiny rozrywki a potem szybko wyleci z Twojej głowy? To jest właśnie taka powieść. Wielbiciele dziwacznych  zmiennokształtnych stworzeń,  jeśli macie ochotę wybrać się w podróż do  świata fantasy, wsiądźcie do pociągu o nazwie „Dark Flame” i w drogę.
Myślę, że będziecie się dobrze bawić. 

Źródło cytatu: Klik
Za egzemplarz  recenzyjny dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat . 
Książka zaliczana do wyzwań : 
  • 52 książki 2013

  • Trójka E- pik 2012 lipiec- powieść o wątku paranormal.
  • Czytam Fantastykę : http://magicznyswiatksiazki.pl/czytam-fantastyke/






piątek, 2 sierpnia 2013

123. Alyson Noël W cieniu klątwy.


Informacje wstępne: 
  • Tytuł oryginalny: „Shadowland”
  • Tłumaczenie: Dobromira Jankowska
  • Wydawnictwo: Dolnośląskie
  • Rok wydania: 2011
  • Gatunek : Paranormal  romance

„Kiedy już zapewnimy sobie podstawowe potrzeby, schronienie i pokarm, resztę życia spędzamy szukając miłości.

 Poprzednia cześć cyklu Nieśmiertelni, a właściwie jej zakończenie spowodowało, że mimo, iż nie przepadam za fantastyką,  miałam ochotę przeczytać kolejny tom. Lektura książki
"W cieniu klątwy" już za mną i powiem szczerze, że powieść jest zdecydowanie najsłabszą częścią składającej się z sześciu utworów sagi. No, ale po kolei. Najpierw krótki zarys fabuły, przedstawienie sytuacji bohaterów, słówko o języku i stylu jakim posługuje się Pani Noël  oraz ocena końcowa, która w tym przypadku będzie dość surowa.  

Nastoletniej miłości część trzecia. Po raz kolejny spotykamy Ever, która obdarzona jest rzadko spotykanymi mocami i posiada również szereg innych umiejętności, takich jak choćby czytanie w myślach. Tym razem dziewczyna musi zapłacić za niewłaściwą decyzję niezwykle wysoką cenę. Ona i jej "nieziemsko" przystojny nieśmiertelny chłopak, nie mogą przebywać ze sobą zbyt blisko. Innymi słowy nie wolno im się nawet dotknąć, tak więc wszelkie pocałunki, przytulania czy inne oznaki czułości nie wchodzą w grę. Jeśli młodzi zbytnio się do siebie zbliżą, skutki będą tragiczne. Powodem takiego stanu rzeczy jest tytułowa klątwa. Teraz to ona zaprząta myśli i determinuje działania bohaterów. Ever zrobi wszystko, aby naprawić swój błąd i móc ponownie trzymać Damena w objęciach. Jednak to zadanie wcale nie będzie takie proste. Antidotum, którego potrzebuje dziewczyna, posiada tylko jedna osoba. Jest nią Romano, chłopak, któremu nasza bohaterka już raz zaufała, i który ją oszukał. Czy nastolatka zdoła zdobyć to, na czym tak bardzo jej zależy? Jak ułożą się jej relacje
z przyjaciółmi i ciotką? Tego wszystkiego dowiecie się już z książki. Oprócz dwójki głównych postaci oraz ich znajomych, na horyzoncie pojawia się ktoś jeszcze. Tym kimś jest Jude- zielonooki surfer, który oferuje Ever pracę i pokazuje coś, co może pomóc jej odzyskać Damena. Ażeby nie było nudno, autorka postanowiła stworzyć trójkąt miłosny. Niczym Stephanie Meyer w "Księżycu w nowiu". Dlaczego wspominam sagę, od której zaczęła się moda na wampiry i inne zmiennokształtne? A no dlatego, że schemat pozostał ten sam. Niby Ever podobnie jak Izabella Swan wie, że to Damen (Edward) jest tym jedynym, tym  zapisanym w gwiazdach. Chociaż to z nim przebywała w kolejnych wcieleniach i to jego kocha, nie potrafi przejść obojętnie obok chłopca, którego spotkała w pracy. Jude podobnie jak Jacob jest kimś, kto choć nie robi zbyt wiele i tak wprawia dziewczynę w zakłopotanie. Podobieństw do wampirzej sagi można by znaleźć jeszcze kilka. Styl autorki ani się nie poprawił, ani znacznie nie pogorszył. Amerykanka nadal stawia na krótkie dialogi i opisy. Może i ma lekkie pióro a jej proza nie jest zbyt wymagająca czy specjalnie wartościowa, ale nic z tego nie wynika. Czyta się szybko, zapomina jeszcze szybciej. Bohaterowie nadal są jacyś tacy przerysowani, bez wyrazu, nakreśleni od tak, bo o kimś trzeba opowiedzieć. Niektóre monologi Ever sprawiały, że podczas lektury nie mogłam przestać się śmiać. Nie  chodzi o to, że było w nich coś zabawnego. Po prostu śmieszyły mnie zdania, które wypowiadała, jej dziecinne zachowanie i dziwne pomysły. Właśnie skoro o pomysłach mowa... Czasem podczas czytania miałam wrażenie, że Amerykanka traci wątek, gubi się w tym, co podpowiada jej wyobraźnia. Jakiś tam zamysł był, niektóre fragmenty np. na temat wędrówki dusz są napisane całkiem ciekawie a reszta? Niedopracowana, mało zaskakująca jednym słowem nudna. Mówiąc szczerze, trochę straciłam ochotę na czytanie kolejnych tomów sagi o przygodach nastoletniej Ever. Choć z drugiej strony pisząc historię, która nie zamyka się w jednej książce, zawsze może zdarzyć się słabsza część. Mam nadzieję, że  następna  książka, która stoi na mojej półce i jest kontynuacją historii zakochanej dwójki, będzie nieco lepsza.

Dobrze trochę sobie ponarzekałam. Teraz pytanie: Czy w "W cieniu klątwy" ma jakieś  mocne strony,  które mogłyby zachęcić do jej przeczytania? Niewiele, ale owszem ma. Pierwszy z nich to fakt, że nie ma w niej żadnych wampirów, wilkołaków i tym podobnych istot, bo od nich większość czytelników, nawet fani fantastyki muszą od czasu do czasu odpocząć. Drugi atut, to krótkie rozdziały i całkiem sensowne dialogi, które czasem śmieszą  niekiedy irytują, ale chociaż wywołują jakieś emocje. Według mnie, autorka powinna trochę bardziej się postarać przy konstruowaniu swoich historii, dopracować  pewnie szczegóły. Wtedy tych dobrych stron mogłabym wymienić więcej? A tak nie ma w tej książce zbyt wielu aspektów,  które powodowałyby, że mogłabym ją zarekomendować. Nie będę więc tego robić. Nie będę jej zachwalać, polecać, bo nie mam ku temu podstaw. Mogę za to napisać, że jest to książka pełna niedociągnięć i absurdu. Jak dla mnie, za dużo w niej chaosu
i niepotrzebny trójkąt miłosny. No, ale nazwa gatunku zobowiązuje. Tak, jak wcześniej pisałam, nie jest to książka warta przeczytania. Być może sięgną po nią Ci, którzy czytali poprzednie tomy cyklu i są ciekawi, jak potoczy się historia zakochanych nastolatków. 


Źródło cytatu :
 [1] Alyson  Noel ,   W cieniu klątwy ,  Wydawnictwo   Dolnośląskie  Wrocław  2011  ,Str217.
Za egzemplarz recenzyjny dziękuję  Grupie   Wydawniczej Publicat . 

Książka zaliczana do wyzwań
  • Czytam fantastykę
  • 52 książki
  • Wyzwanie Trójka E - pik 2012- luty fantastyka. 


 

piątek, 15 marca 2013

99. Alyson Noël Błękitna godzina.

„Każdy ma swoje przeznaczenie; jedyne co musi zrobić , to za nim podążać  i je zaakceptować , bez  względu  na to, dokąd prowadzi".

Gdybyście mieli/miały możliwość cofnięcia czasu i zmiany tego co było  skorzystali/y byście z niej? Co prawda brzmi kusząco, ale czy warto?. Podobną decyzje musiała podjąć Ever  w drugim tomie cyklu "Nieśmiertelni". Nastolatka jest szczęśliwa u boku  Damena , jej moce rosną i choć tęskni za rodziną wie , że musi być silna , ponieważ  " Nie można przestać za kimś tęsknić, można  jedynie nauczyć się żyć z  tą wielką  , niekończącą się pustką w sercu". Teraz liczy się dla niej ten , którego kocha. Dziewczyna coraz mniej czasu spędza z przyjaciółmi a każdą wolną chwilę poświęca chłopakowi. Nadchodzi dzień ważny  dla tej dwójki dzień, chwila na , którą oboje czekali przez setki lat. Jednak wtedy ukochany nagle znika , nikt nie wie gdzie jest, a zagubiona  bohaterka  czuje, że stało się coś złego.  Za wszelką cenę próbuje się czegoś dowiedzieć , ale jej poszukiwania nie przynoszą  żadnych rezultatów. Po kilku dniach chłopak znów pojawia się w szkole.  Zaczyna  zachowywać się jak zwykły nastolatek, uczestniczy w zajęciach a nawet flirtuje z koleżankami. Zdezorientowana dziewczyna nie ma pojęcia  co się dzieje. Wie tylko , że sprawcą całego zamieszania jest nowy uczeń Romano, który niedawno przyszedł do szkoły i od razu zyskał sympatię kolegów. To nie koniec problemów  szesnastolatki. Musi ona dokonać wyboru . Jest jeden jedyny moment - tytułowa Błękitna godzina,  chwila w, której może cofnąć czas i ocalić życie wszystkich członków rodziny i tym samym wrócić do "normalnego " życia z najbliższymi. Jest oczywiście również druga opcja. Ever może zostać  z chłopakiem , uratować jego i pozostałych przyjaciół. Jaką decyzję podejmie?,  Kto okaże się dla niej ważniejszy rodzina  czy przyjaźń i miłość ?. Aby  komuś pomóc  bohaterka  musi nie tylko wygrać z samą sobą ( zdecydować się  co  a raczej kogo wybiera), ale i z czasem, którego nie zostało zbyt wiele.  Brzmi interesująco i trochę mniej znajomo?  Tak  zgadza się - fabuła jest jednym z mocniejszych punktów powieści.  Skoro są atuty to znajdziemy też i słabe strony , ale o nich za chwilę. 

Sięgając po kolejny tom cyklu o przygodach panny Bloom nie  miałam żadnych specjalnych oczekiwań  i teraz bardzo się z tego cieszę. Dzięki temu nie czuje się rozczarowana , jestem raczej pozytywnie zaskoczona. Co prawda bohaterowie nadal  są  dość naiwni i  brak im charakteru , ale do tego zdążyłam się już przyzwyczaić. Narratorką wciąż pozostaje Ever, która posługuje się  typowo młodzieżowym językiem. 
Jednak mimo wszystko autorka wyciągnęła wnioski i stworzyła całkiem udany sequel. Wprowadziła nowego bohatera, który nieźle namieszał , wykorzystała być może znany , ale oryginalny  motyw  błękitnego księżyca.( dobrze, że nie czytamy o kolejnej pełni , bądź nowiu pojawiającym się w innych powieściach o podobnej tematyce). Niektóre fragmenty książki denerwują a zachowanie bohaterki mocno irytują. Jednak dla równowagi są też takie rozdziały i sceny, które może nie  wzruszają bo to zbyt mocne słowo, ale wywołują jakieś większe emocje. Niektórzy twierdzą, że książka  jest nijaka  i nie warta przeczytania. Oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii. Ja uważam , że powieść choć nie zachwyca odkrywczą fabułą, a jej bohaterom w  pewnych sytuacjach brakuje przysłowiowego pazura to i tak jest książką lepszą niż pierwsza część sagi. Pisarka postarała się opisać problemy nastoletniej Ever, opowiedzieć o trudnych decyzjach  , chciała w jakiś sposób zaskoczyć czytelnika. Czy jej się to udało ? I tak i nie. Zakończenie utworu  jest dość dziwne, ale dzięki temu czytelnik z jeszcze większą niecierpliwością czeka na kolejny tom. Tak więc pewne zaskoczenie jest. Dlaczego więc napisałam  i tak i nie?. Wszystko dlatego, że pewien schemat   znany z innych książek gatunku paranormal romance znów się powtarza. Nie zdradzę jednak  o co dokładnie chodzi choć pewnie i tak domyślacie się o czym piszę. Jeśli już zaczynam  jakiś cykl bez względu na poziom kolejnych tomów  czytam  go do końca. Tak będzie i tym razem. 

Podsumowując  nie będę tej książki ani polecać  ani odradzać. Najlepiej będzie jeśli o tym czy chcecie ją przeczytać zdecydujecie sami/same. Znasz poprzednią część?,  podobała ci się?. Odpowiedź brzmi tak? więc  przeczytaj i tę  powieść . Pozostałym  czytelnikom i czytelniczkom lubiącym literaturę fantastyczną  radzę aby zaczęły przygodę z serią od tomu pierwszego. 


 Źródło cytatów : 

[1]  Alyson Noël Błękitna godzina, Wydawnictwo Dolnośląskie Wrocław 2012 s.8 .
 [2] Alyson Noël Błękitna godzina, Wydawnictwo Dolnośląskie Wrocław 2012 s.23.

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat. 

Książka czytana w ramach wyzwań:
  • 52 książki 2013.
  • Czytam Fantastykę. 




niedziela, 17 lutego 2013

93. Alyson Noël Ever.

Romanse paranormalne  charakteryzują się tym , że wszystko pisane jest według ściśle określonego schematu  bez żadnego zaskoczenia . Powody takiej sytuacji są moim zdaniem dwa po pierwsze fakt iż powstało już mnóstwo książek o podobnej tematyce tak więc wszystkie mniej lub bardziej oryginalne pomysły zostały wykorzystane już we wcześniejszych utworach. Po drugie ważne są również oczekiwania czytelników . Tego typu literatura to ulubiony gatunek  młodzieży  a takie osoby raczej  nie szukają w  powieści   niczego  nadzwyczajnego. Chcą aby bohaterowie lub bohaterki były w ich wieku  i miały podobne problemy (np sercowe) . Czytają coś co aktualnie jest na topie lub   tytuły, które polecają im znajomi.  Ich prośby postanowiła spełnić  amerykańska autorka Alyson Noël . Stworzyła ona  sześciotomowy  cykl     zatytułowany  "Nieśmiertelni". Serię otwiera  książka "Ever " do przeczytania, której  zachęciła mnie już jakiś czas temu koleżanka. Czy   kolejne spotkanie z literaturą fantastyczną zaliczam do udanych? I tak i nie  aby dowiedzieć się dlaczego nie potrafię tej książki  ani gorąco polecić ani do niej zniechęcić przekonasz się czytając dalszą część recenzji.

Tytuł utworu  zdradza nam imię głównej bohaterki. Została nią 16-letnia uczennica, która  straciła w wypadku samochodowym wszystkich swoich bliskich . Po tym zdarzeniu spędziła wiele miesięcy w szpitalu. Wtedy  zdała sobie sprawę, że potrafi coś o czym inni mogą tylko pomarzyć . Umie  czytać w myślach , widzi osoby zmarłe  i może poznać ich przeszłość( dzięki tym umiejętnościom  widuje się z młodszą siostrą). Historia opisana przez Panią Noel jest  szczerze powiedziawszy banalna i przewidywalna. Znajdziemy w niej sporo nawiązań do popularnej Sagi Zmierzch  czy cyklu Pamiętniki Wampirów.
Dwie  pierwszoplanowe postacie poznają się  w szkole na lekcji angielskiego.  Ona zamknięta w sobie,   chodząca w kapturze   i słuchawkami na uszach  chce za wszelką cenę ukryć przed koleżankami swoje   zdolności. On pojawia się niespodziewanie przybywając z Nowego Meksyku. przystojny , bogaty i tajemniczy takimi przymiotnikami określają nowego kolegę wszystkie dziewczyny z, którymi przyjaźni się nastolatka.  Ever jednak próbuje wmówić sobie, że  Damen nie jest nikim niezwykłym lecz zwyczajnym nastolatkiem  podobnym  do tych z, którymi miała do czynienia w przeszłości. Prawda jest jednak całkiem inna. Dziewczyna w obecności   Auguste, a czuje i zachowuje się bardzo dziwnie. Nie potrafi  zrozumieć  dlaczego  za każdym razem gdy  chłopak znajduje się blisko niej  widzi i słyszy tylko jego . Postanawia    odkryć kim  naprawdę jest  nowy uczeń     i co sprawia. że   ona sama  reaguje na niego  w  taki właśnie sposób.  Wie tylko jedno : Nie może dłużej ukrywać swoich uczuć i w końcu musi dowiedzieć się całej prawdy.  

Nie ma co ukrywać:  książka ma więcej wad niż zalet  o każdej z nich powinno się co nieco napisać. Według mnie największym minusem książki są jej bohaterowie. Autorka nie potrafiła ich  ciekawie wykreować. Zarówno Ever jak i  jej ukochany  nie mają w sobie nic wyjątkowego. Są do bólu zwyczajni , bez wyrazu . Co prawda pisarka starała się zrobić z nich "parę doskonałą" , ale jej się to nie udało . Dialogi również mogłyby być ciekawsze   bo w niektórych momentach wypowiedzi  głównej bohaterki i jej zachowanie dość mocno mnie irytowało. Pomysł na fabułę nawet niezły gorzej było z jego realizacją . Tutaj  Noel  mogła się bardziej postarać.  Natomiast chcąc wymienić zalety  należy wspomnieć o tym , że w przeciwieństwie do innych tego typu powieści nie ma tutaj żadnych wampirów,  wilkołaków  , upadłych aniołów czy innych  znanych nam już  stworzeń. Pisarka postanowiła wprowadzić coś nowego i zaskoczyć czytelnika istotami , które określane są mianem nieśmiertelnych. Szkoda tylko , że nie wymieniła cech  , które  pozwolą   wyobrazić sobie jak wyglądają te postaci. Mocną stroną jest także przyciągająca uwagę  okładka.
Czytając  pierwszy tom opowieści o Ever i jej kolegach zastanawiałam się dlaczego książka w, której zauważyć można sporo niedociągnięć jest tak bardzo popularna. Milion sprzedanych egzemplarzy, 65 tygodni na liście bestsellerów  New York Timesa , czy wykupione prawda do ekranizacji mówią same za siebie. Jednak już wiem , że  w tym przypadku kluczem do sukcesu jest  mało wyszukana  , ale na swój sposób wciągająca fabuła, prosty często młodzieżowy język oraz  odrobina magii a nawet alchemii.

Tak jak wspomniałam wcześniej  "Ever " nie da się określić  jednym zdaniem i  powiedzieć , że jest to książka dobra bądź dramatycznie zła. Ma w sobie jakiś urok, coś co powoduje, że czytając ją na chwilę odrywamy się od rzeczywistości i wkraczamy  do   świata fantastyki. Książka z pewnością spodoba się fanom takich powieści jak wspomniana wcześniej saga Stephenie Meyer , czy  cykl "Dom nocy". Gdy będę potrzebować  lektury, która nie wymaga ode mnie dużego skupienia chętnie sięgnę po kolejne tomy serii. Takie utwory też czasem warto jest przeczytać.

.Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat.