Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 lipca 2014

161. Lisa Scottoline Nie odchodź.

  • Tytuł oryginalny :Don"t Go
  • Tłumaczenie: Hanna Pasierska
  • Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
  • Rok wydania:2014
  • Oprawa: Miękka  
  • Ilość stron:520
  • Gatunek :Literatura piękna,Powieść obyczajowa.
"Czasami wybieramy walki, które toczymy ,a czasami to one wybierają nas"
 Lisa Scottoline -amerykanka autorka ,której książki dotarły na sam szczyt listy bestselerów New York Timesa. Do tej poru sprzedano je w 30 milionach egzemplarzy w 32 krajach świata. Autorka ma na koncie sześć powieści , współtworzyła również kilka zbiorów opowiadań. Jest także laureatką Nagrody Edgara, przewodniczącą organizacji Mystery Writers of America, oraz pomysłodawczynią kursów Justice & Fiction na University of Pennsylvania,  dzięki , którym zdobyła tytuł najlepszego wykładowcy.
" Wojna zmienia wszystko i każdego"

W utworze Nie odchodź czytelnik poznaje historię trzydziestosześcioletniego lekarza pediatry chirurga, który pomaga rannym w Afganistanie. W kraju Mike zostawił żonę i maleńką córeczkę Emilly. Pewnego dnia dociera do niego wiadomość o nagłej śmierci ukochanej. Wstrząśnięty mężczyzna wie, że ma tylko tydzień, aby pozałatwiać wszystkie sprawy i zapewnić opiekę dziecku, potem musi wrócić i dokończyć służbę. Po pogrzebie Chloe , podpisuje odpowiednie dokumenty i zostawia dziewczynkę pod opieką szwagra i szwagierki wierząc, że tak będzie dla niej najlepiej. Przed wyjazdem poznaje wstrząsające  okoliczności śmierci małżonki  i  zaczyna zastanawiać się na ile tak naprawdę znał swoją żonę i jak dużo wie o sobie samym . Po powrocie do kraju,  pomimo usilnych prób mężczyzna nie jest w stanie nawiązać silnej więzi z córeczką . Czy  starczy mu sił, by próbować do skutku  czy będzie walczył o miłość dziewczynki , która póki co nie potrafi go pokochać? O tym już w powieści.

" W życiu staczamy różne  bitwy.ale tylko podejmując walkę możemy liczyć na zwycięstwo"
Prezentowana dziś pozycja literacka to utwór,  gdzie naprawdę wiele się dzieje. W niektórych momentach emocje  sięgają zenitu. Są łzy jest żałoba samotność , cierpienie , ból i strach. Czytelnik  na początku widzi lekarza, który sumienie wykonuje swoją pracę. Jednak w miarę rozwoju akcji ten obraz ulega diametralnej zmianie.Przewracając kolejne karty czytający obserwuje metamorfozę bohatera, któremu zawalił się świat, którego opuścili przyjaciele,  i, który nie jest i już nigdy nie będzie tym samym człowiekiem. Czy ojciec może być równie dobrym rodzicem  jak matka ? Czy można w krótkim czasie nadrobić kilka straconych lat? Podczas lektury  warto zastanowić się nad odpowiedziami na te pytania
" Każda wojna pozostawia blizny" 
Autorka oddaje w ręce czytelnika opowieść pełną zwrotów akcji, desperackich wręcz zachowań , skrajnych emocji, i momentów,  kiedy w oczach czytelnika stają łzy(przynajmniej u mnie tak było). To książka o dojrzewaniu do roli ojca , dźwiganiu się z upadku, przebaczeniu , zdradzie , szukaniu rozwiązania, które zadowoli wszystkich , oraz odpowiedzi na pytanie Kim jest ojciec? To ten, który dał dziecku  nazwisko a może ten, kto obdarzył je miłością ? Tę książkę czyta się naprawdę ciężko. Pisarka co chwila serwuje odbiorcy dawkę zaskakujących informacji , opisuje bezwzględną i brutalną wojenną rzeczywistość tak realistycznie, że  podczas czytania ma się ciarki na całym ciele. Taką historię jak ta trzeba poznawać etapami , jej nie da się przeczytać w jeden wieczór ,bo ona wymaga od czytelnika skupienia , zmusza do refleksji i zastanowienia się nad kilkoma sprawami. Trudna, ale napisana naprawdę dobrze . Wymagająca , ale warta poznania, długa ,ale nie dająca szybko o sobie zapomnieć. Warto zarekomendować ją wszystkim miłośnikom powieści obyczajowych.
  Źródło cytatów :
[1]. Lisa Scottoline   Nie odchodź , Wydawnictwo Prószyński i S-ka Warszawa 2014,Str388.
[2] .Lisa Scottoline   Nie odchodź , Wydawnictwo Prószyński i S-ka Warszawa 2014,Str509.
[3] .Okładka.
[4] .Okładka.

Książka czytana w ramach wyzwań :
  • 52 książki 2014.


  • Czytamy powieści obyczajowe Edycja II.


piątek, 19 lipca 2013

120.Diane Chamberlain Szansa na życie.


.


Diane Chamberlain - mieszka w Karolinie Północnej. Na swoim koncie ma aż osiemnaście powieści, za które otrzymała sporo nagród. Poza pisaniem prowadzi bloga, dzięki niemu ma stały kontakt ze swoimi czytelnikami. W swoich powieściach nie boi się poruszać tematów tabu, mówić o rzeczach trudnych, ale ważnych. Wielu jest takich, którzy porównują ją do  Jodi Picoult. Obie panie na co dzień tworzą powieści obyczajowe, obie opowiadają historie, które powodują, że czytający nieraz musi otrzeć łzę wzruszenia lub postawić sobie pytanie o to, jak ja bym się zachował/a w takiej czy innej  sytuacji. Jednak czy warsztat literacki obu amerykanek jest tak samo dobry? Czy Diane i Jodi piszą na tak samo wysokim poziomie?  Na te pytania odpowiem później. Najpierw kilka słów o fabule, bohaterach, atutach i moich własnych odczuciach po zakończeniu lektury.

"Szansa na życie" to powieść wielowątkowa, z całą gamą różnorodnych postaci i skrajnie odmiennych charakterów. Główną bohaterką utworu jest ośmioletnia Sophie. Dziewczynka od trzeciego roku życia cierpi na niewydolność nerek. Gdyby nie regularne dializy, mała  mogłaby umrzeć w każdej chwili. Jej matka robi wszystko, aby córeczka pomimo ograniczeń i konieczności zażywania ogromnej ilości lekarstw mogła żyć normalnie. Kobieta pewnego dnia zapisuje dziewczynkę do udziału w pewnym eksperymencie. Mała zaczyna przyjmować pewien ziołowy lek zwany potocznie herbaliną. Po jakimś czasie  stan zdrowia dziewczynki  poprawia się. Mama chcąc dać jej choć trochę radości, pomimo protestów rodziców i byłego męża, zgadza się na to, aby córka spędziła kilka dni na obozie. Wierzy, że jeśli opiekunowie będą przestrzegać wszystkich zaleceń lekarza, jej latorośl wróci do domu cała i zdrowa.    Kilka dni  później Jainie chce odebrać córkę i czeka na nią rozmawiając z inną matką. Obie dziewczynki wraz z opiekunką nie zjawiają się na miejscu o czasie. Początkowo wszyscy myślą, że opóźnienie spowodowały  korki, dodatkowe atrakcje zaproponowane przez Alison czy też inne nieprzewidziane sytuacje. Gdy wieczorem dzieci nadal nie wracają z wycieczki, o całej sprawie dowiaduje się miejscowa policja. Ruszają poszukiwania Sophie i jej przyjaciółki Holly. Rodzice zaginionych zaczynają zastanawiać się, gdzie są ich pociechy a  Jan  i Joe coraz bardziej niepokoją się o zdrowie swojej ciężko chorej córeczki. Tego jaki będzie finał całej historii, dowiecie się przewracając kolejne strony powieści.

W książce poruszony został istotny problem dotyczący relacji matka - córka. Autorka przedstawia czytelnikom dwie zupełnie odmienne postawy  kobiety, jako matki.
Janine Donohue  jest w stanie zrobić dla Sophie absolutnie wszystko. Nie zawaha się podjąć poszukiwań na własną rękę, byleby tylko odnaleźć dziewczynkę żywą. Nie straci nadziei, nawet gdy inni zrezygnują z walki o życie chorej, nie podda się choć pozostali nie wierzą w to, że mała się odnajdzie. Matka to ta, która kocha i cierpi najmocniej. Kobieta wie, gdzieś podświadomie czuje, że jej największy skarb jednak żyje. Choć szanse są niewielkie, ona nie zamierza skapitulować, dopóki nie zrobi wszystkiego co w jej mocy, aby znaleźć tę, którą wszyscy uważają za zmarłą. Zupełnie inaczej zachowuje się Zoe. Kobieta postawiła na karierę aktorską a opiekę nad córką powierzyła niani, a potem wysłała ją do szkoły
z internatem. Postawa Donny matki Jainie też nie jest godna naśladowania. Bohaterka wprost nie znosiła swojej córki, o wszystko ją obwiniała i traktowała bardzo chłodno.

Zanim przejdę do omawiania mocnych stron powieści, napiszę kilka słów o pozostałych   bohaterach  utworu. Jest oczywiście ojciec Sophie, Joe który także mocno przeżywa zniknięcie swojej jedenaczki. Ponadto ciężko mu pogodzić się z tym, że była żona układa sobie życie na nowo. Dopiero teraz dociera do niego, co stracił. Na kartach książki poza rodzicami i dziadkami głównej bohaterki pojawiają się jeszcze dwie inne ważne  postacie. 
Są to Paula, przyjaciółka taty zaginionej dziewczynki. Kobieta, która choć sama wiele przeszła, wspiera innych najlepiej jak tylko potrafi. Drugą, dużo bardziej tajemniczą osobą, jest Lucas. Mężczyzna pracuje jako ogrodnik i pomimo swoich obowiązków, bardzo dużo czasu i uwagi poświęca uroczej ośmiolatce. Takie zachowanie sprawia, że sąsiedzi oraz pozostali mieszkańcy, w tym Donna i Joe, szybko zaczynają snuć podejrzenia i twierdzą,
że chłopak jest pedofilem.
Czy to prawda? A może sympatyczny pracownik nie zrobił nic złego?
Tego kim naprawdę jest Luke już Wam nie zdradzę.

Dość o bohaterach. Czas wymienić najważniejsze atuty oraz wspomnieć coś na temat słabych punktów powieści. Mocną stroną utworu Chamberlain są z pewnością różnorodni i dość dobrze wykreowani bohaterowie. Mają oni silne charaktery i własne zdanie na każdy temat. Drugi plus należy się autorce za to, jakie tematy zdecydowała się poruszyć. Ciężka choroba, mnóstwo  trudnych decyzji, wyrzeczeń małej dziewczynki. Cierpienie, niepewność,  skrywane przez lata tajemnice. Te wszystkie kwestie i problemy zostały tutaj przedstawione  jedne lepiej, drugie gorzej. Chociaż nie brakowało w tej książce wartkiej akcji, rodzinnych dramatów oraz opisów morderczej walki matki z upływającym czasem, to jednak niektóre pomysły pisarki niezbyt mi się podobały. Mam tu na myśli chociażby pewien sekret Lucasa z przeszłości dotyczący Joe. Kto czytał, wie o czym piszę. Muszę przyznać, że choć powieść  czytało się szybko i przyjemnie, to poziomem daleko jej do tego, co oferuje swoim fanom Jodi Picoult. Książka dobra, ale nie rewelacyjna, nie bez wad.

Jest to pierwsza powieść Chamberlain, po którą sięgnęłam. Czy przeczytam kolejne?
Myślę  że tak, bo po pierwsze nie mam w zwyczaju  skreślać autora/ autorki  nawet jeśli pierwsze spotkanie z jego/ jej piórem nie było tak udane jak się spodziewałam. Po drugie lubię powieści, w których pisze się o czymś tak trudnym,  jak choroby, czy zaginięcie dziecka. Autorka stworzyła książkę, która opowiada nam przede wszystkim o tym, jak ważna jest miłość, odwaga, wiara do samego końca i mimo wszystko.

Dla kogo jest "Szansa na życie"? Mogłabym napisać, że dla wszystkich.  Jednak myślę, że to nie byłaby do końca prawda. Ten utwór chyba najlepiej zrozumieją kobiety, bo to one będą w stanie wczuć się w sytuację i stan psychiczny pierwszoplanowej bohaterki. To one potrafią wyobrazić sobie, co w  tak ciężkiej chwili czuje matka, co czuje kobieta, której miłość do dziecka nie zna granic. A i jeszcze jedno przed rozpoczęciem czytania zaopatrzcie się w  dużą   paczkę chusteczek ; )  Mnóstwo wzruszeń i rozmaitych emocji gwarantowane.


Książka czytana w ramach wyzwań : 
  • 52 książki 2013r. 

  •  Wyzwanie Trójka E- pik 2012- Luty powieść obyczajowa. 

  •  Czytajmy powieści obyczajowe . 






 


 





czwartek, 27 grudnia 2012

84. Josélito Michaud W pułapce dzieciństwa.

Książki oparte na prawdziwych wydarzeniach zawsze są specyficzne. W nich to nie autor kreuje bohaterów i ich losy. Opisane tam  zdarzenia  rzeczywiście miały miejsce Kolejną z tego typu powieści , która miałam okazję  przeczytać jest "W pułapce dzieciństwa". Książka ta  to historia osnuta na wspomnieniach autora . Główny bohater  to  siedmioletni Olivier. Chłopczyk pomimo,że jest jeszcze bardzo mały przebywał już w kilku rodzinach zastępczych. Nigdzie jednak  nie mógł na dłużej zapuścić korzeni. Dziecko nieustannie  czuło się zagubione, samotne i opuszczone. Kolejne rozstania wiele go kosztowały. Pewnego dnia trafił do tak zwanego" domku pod drzewami"- ośrodka prowadzonego przez państwa Rivard.. To tam poznał swoich pierwszych i jedynych prawdziwych przyjaciół. Bardzo mocno przeżył śmierć jednego z nich oraz powtórne rozstanie z osobami, które  zdążył polubić a może nawet pokochać. Choć  jako jeden z niewielu odnalazł nowy dom nie czuł się w nim szczęśliwy. Jego przybrani rodzice starali się jak mogli by pokazać mu swoją miłość, on jednak nie potrafił się przełamać , otworzyć ani jej  odwzajemnić. Jedyną osobą z, którą szczerze rozmawiał była "nowa" babcia. To jej powierzał swoje tajemnice, mówił o obawach i lękach. Nadszedł dzień gdy zupełnie niespodziewanie dowiedział się prawdy o  biologicznej matce- kobiecie, która porzuciła go  zaraz po porodzie. Wiadomość ta była dla niego szokiem. Do tej pory zawsze myślał, że ukochana matka  zniknęła a jedyną rzeczą jaką po sobie zostawiła był ukryty w maskotce list pożegnalny. Przez myśl mu nie przeszło , że mama może być tak blisko niego......Po  tym co przeszedł we wczesnym dzieciństwie stracił nadzieję na to , że jeszcze kiedyś uśmiechnie się do niego szczęście .
W powieści tej mamy do czynienia  z narracją  pierwszoosobową. Wszystko opisywane jest z perspektywy chłopca , który z każdym rokiem zaczyna rozumieć  coraz więcej. Rozdziały są krótkie czasem mają tylko kilka zdań . Język  utworu dopasowany jest do wieku narratora czyli charakterystyczny dla dziecka. Każdy kolejny fragment to jakby nowa kartka zapisana w pamiętniku. Nie ma tam żadnych skomplikowanych zwrotów lecz proste zdania w, których  chłopiec opowiada o tym co myśli i jak się czuje. Opisuje kolejne pobyty w rodzinach zastępczych, spotkania z nowymi nieznanymi mu ludźmi , bolesne pożegnania , pierwsze przyjaźnie jakie udało mu się nawiązać . Chłopiec nie ukrywa tego jak bardzo się boi ani faktu , że niektóre rzeczy go przerastają.
 Josélito Michaud napisał utwór , który trudno ocenić .Zabrakło mi w nim trochę emocji bo choć historia tam opowiedziana jest  naprawdę smutna i przejmująca nie porwała , ani nie wzrusza tak mocno jak inne  książki o podobnej tematyce. Choćby te z serii "Pisane przez życie".
Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Księgarni Matras.

Książka czytana także w ramach  wyzwania  Długie zimowe wieczory.




środa, 14 listopada 2012

73. Jodi Picoult Karuzela Uczuć.

                                                         Książka przeczytana jeszcze przed założeniem bloga( styczeń 2011).

73. Jodi Picoult Karuzela Uczuć.

               Książka przeczytana jeszcze przed założeniem bloga. ( styczeń 2011).

Moja przygoda z twórczością popularnej amerykańskiej autorki rozpoczęła się od powieści "Bez mojej zgody". Zarówno książka jak i film, który nakręcono na jej podstawie bardzo mi się podobały. Dlatego gdy tylko nadarzyła się okazja postanowiłam sięgnąć po inne dzieła, które wyszły spod pióra tejże pisarki. Padło na  utwór pt Karuzela uczuć .Mogę powiedzieć , że był to dobry wybór i wiem , że ten tytuł warto polecać innym czytelnikom . Zacznijmy jednak od samego początku. Już  na pierwszych stronach książki poznajemy dwie zaprzyjaźnione rodziny Harte'ów i Goldów. Oba rody przez ostatnich osiemnaście lat były z sobą bardzo blisko, razem  świętowały sukcesy a ich dzieci Chrisa i Emilly łączyła  wieź , która z każdą chwilą stawała się  silniejsza. Pewnego dnia  uporządkowany świat dwóch rodzin legł w gruzach. Ciszę nocną przerywa niespodziewany dzwonek telefonu. Rozmówca ma do przekazania tylko jedną , ale za to przykrą i tragiczną wiadomość. Rodzice nastolatków dowiadują się , że Emilly nie żyje. a ciężko ranny chłopak trafia do szpitala. Wszyscy są zszokowani taką informacją,    nie chcą pogodzić się ze śmiercią dziewczyny. Nikt nie wie jaka była jej przyczyna. To samobójstwo a może morderstwo?. O tym zdecyduje sąd. Jedno jest pewnie główny oskarżony to ten , który zmarłą znał  i kochał jak nikt inny czyli Chris. Mężczyzna nie potrafi porazić sobie z presją i zarzutami jakie zostały mu postawione. Adwokat zamiast pomóc i wysłuchać ignoruje go a uczniowie pobliskiej szkoły  choć wcześniej byli prawdziwymi przyjaciółmi teraz nie zwracają na niego ani na siebie nawzajem najmniejszej uwagi. Warte podkreślenia są  stanowiska rodziców wobec sprawy. Matka nastolatka pragnąć pomóc dziecku   musiała dokonać wyboru. Zupełnie inaczej postępował ojciec tej, która zmarła. Choć sąd i tak orzeknie jaka jest prawda po tym wyroku już nic nie będzie takie samo. Przyjaźni jaka łączyła dwie rodziny przed tragedią  nie da się przywrócić . Pozostaje żal  , smutek , dziwne spojrzenia i wzajemne pretensje. Czas   nie jest w stanie uleczyć ran.

Pisarka oddaje w nasze ręce powieść , której tytuł idealnie odzwierciedla to co w niej  najważniejsze. Utwór ten to karuzela różnych , emocji. uczuć , tajemnic, niedomówień i wątpliwości. Widzimy w niej najpierw przyjaźń pomiędzy dwoma rodzinami potem miłość , która rośnie w siłę aż w końcu  przerasta nastolatków. Jest walka o wolność , prawdę i odzyskanie dobrego imienia. Wszyscy poszukują odpowiedzi na pytanie  co tak naprawdę   wydarzyło się tamtej  nocy  i kto jest winny . Autorka szczegółowo opisuje proces sądowy, wspomnienia , uczucia bohaterów a także środowisko w, którym się obracają.Wszystko po to aby spróbować odkryć  karty i odpowiedzieć na pytanie co doprowadziło do tragedii. Książka podzielona jest na dwa "plany czasowe". Pierwszy nosi tytuł  "Teraz" i  opisywane są tam wydarzenia, które miały miejsce już po  nagłej śmierci dziewczyny. Drugi zatytułowany "Wtedy" mówi o  sytuacjach sprzed chwili gdy okrutna wiadomość dotarła do rodziców Emilly. Konstrukcja utworu narracja, zakończenie jakiego się nie spodziewałam to największe atuty powieści. Jodi Picoult  jak zawsze zadbała o to aby jej czytelnik był usatysfakcjonowany. Zadaje pytania lecz pozostawia je bez odpowiedzi, wyjaśnia, ale nie wszystko. Trzymając w dłoniach ową książkę każdy z czytających  może , ale nie musi zastanawiać się nad odpowiedzią na następujące pytania:
Czy taka miłość jak ta opisana tutaj istnieje naprawdę?
Można kochać tak mocno aby za miłość zapłacić wysoką cenę a taką z pewnością jest wolność ? 

Czy od osoby , która nas  naprawdę kocha można żądać aby spełniła każde nawet najgorsze życzenie?.  

Chcąc określić tę powieść tylko w kilkunastu słowach należy napisać:
Wielka miłość , długoletnia przyjaźń a nagle tragedia i brutalna prawda jakiej nikt nigdy nie chciałby usłyszeć.  Intrygujący początek i  spora dawka niepewności.  Polecam miłośnikom ciekawych historii, fanom pisarki , ale też tym , którzy do tej pory nie czytali nic jej autorstwa. 



PS. W najbliższym czasie na blogu pojawiać się będą teksty dotyczące książek , które czytałam jeszcze przed założeniem bloga( okres liceum). Będę je wstawiać na przemian raz recenzja książki przeczytanej w okresie(od styczeń do wrzesień 2011 a może nawet jakieś recenzje z szuflady) a raz egzemplarz recenzyjny. Możecie się spodziewać recenzji kilku książek Sparksa, + klasyka czyli "Wichrowe Wzgórza " po raz drugi tym razem w  wersji audio i ostatnia część trylogii "Zakręty losu" autorstwa Agnieszki Lingas- Łoniewskiej.








wtorek, 11 października 2011

4. Jodi Picoult Krucha Jak Lód





Czasami ludzie zastanawiają się, jak wyglądałoby ich życie bez bliskich i wsparcia z ich strony. Niekiedy narzekają na błahostki. Książka Jodi Picoult pokazuje, że nie warto. 
"Krucha jak lód" opowiada o losach czteroosobowej rodziny: Charlotte, Seana, Amelii oraz tytułowej bohaterki Willow. Dziewczynka cierpi na niezwykle rzadką chorobę genetyczną objawiająca się wyjątkową łamliwością kości. Życie rodziny przeradza się w piekło. Ciągłe spojrzenia, nieprzespane noce, ogromne długi, bo leczenie jest bardzo kosztowne, a każde kolejne złamanie powoduje ogromny ból a co za tym idzie wydatki na lekarstwa. Matka, mimo iż wiedziała, że córeczka przyjdzie na świat chora, nie dokonała aborcji. Pewnego dnia rodzice dowiadują się, że mogło dojść do pomyłki podczas badania. Prawnik proponuje rodzinie, aby oskarżyła lekarkę o błąd w sztuce. Zadaje im pytanie. Dlaczego teraz, to Wy musicie płacić za cudze błędy? Aby można było wysunąć oskarżenie, matka musi złożyć pewną deklarację i powiedzieć: Gdyby o chorobie córki było wiadomo, odpowiednio wcześnie, to usunęłabym ciążę.

Rodzina staje przed dylematem. Mieliby uznać że ich córeczka, którą tak kochają jest dla nich jednocześnie ogromnym ciężarem? Oskarżyliby o jej chorobę najlepszą przyjaciółkę, która była lekarzem prowadzącym? Do czego są w stanie posunąć się rodzice z miłości do dziecka? Czy córka zrozumiałaby ich ewentualną decyzję? Odpowiedzi poznasz gdy przeczytasz tę pozycję.

"Krucha jak lód" jest powieścią pisaną w formie pamiętnika. W każdym epizodzie swoje odczucia opisuje inny członek rodziny. Raz jest to zatroskana matka, kiedy indziej kochający ojciec. Swoje wpisy dokłada też 12-letnia Amelia, która również nie do końca rozumie chorobę siostry. Ten dziennik pisany jest dla Willow, aby kiedyś w przyszłości mogła ona  przeczytać, jak wyglądało jej życie, gdy była jeszcze mała. Dzięki takiej, a nie innej konstrukcji utworu doskonale widzimy, co członkowie rodziny w danej chwili myślą i czują oraz jak się zachowują. Zwroty skierowane bezpośrednio do chorej jak np. "Czy ty  wyzdrowiejesz?" lub opisywanie codziennych czynności z perspektywy rodziców, tylko utwierdza nas w przekonaniu, że to dzieło dla młodszej córki. Pamiętnik, w którym na końcu również sama zainteresowana mówi o swoich uczuciach i planach, zapisuje własną kartę. Tym samym dokłada cegiełkę do rodzinnej historii. 
Książka Jodi Picoult jest niesamowita. Pokazuje, jak ważną  rolę w życiu odgrywa jedność rodziny oraz macierzyńska i ojcowska miłość. Gorąco polecam.