sobota, 22 listopada 2014

Gdy pisałam to słuchałam... #3 Krzysztof Ziemiec Rozmowy z dystansu .

Cześć ! W oczekiwaniu na to aż kolejna recenzja wróci do mnie z korekty podzielę się z Wami muzyką, której słuchałam kiedy ją pisałam.
Zdjęcie znalezione na Google Grafika. 
Z reguły jest tak, że dopasowuję piosenki do  " klimatu " recenzowanej książki. Jednak ostatnio praktycznie nie mam czasu może trochę też chęci na czytanie czegoś cięższego gatunkowo i grubszego  jeśli chodzi o ilość stron. Dlatego sięgnęłam tylko po jedną  jedyną cieniutką książeczkę a w zasadzie zbiór wywiadów, które znany i ceniony dziennikarz Krzysztof Ziemiec przeprowadził z różnymi osobami ze świata polityki i nie tylko. 
Do tego typu pozycji ciężko jest dopasować jakieś konkretne piosenki więc kiedy zaczęłam pisać puściłam sobie po  jedną z moich  list utworów i zabrałam się za przelewanie swoich odczuć po lekturze na internetowy papier. Czego słuchałam ? Oto kilka  wybranych utworów( inne  tu  były prezentowane już wcześniej lub pojawiły/ pojawią się  na moim drugim tym typowo muzycznym blogu).

1.Indila  Comme un bateau ( Trochę jak statek)- francuskojęzyczna piosenka w, której kobieta opowiada o tym , że jej życie jest trochę jak płynący statek wciąż podąża dzielnie naprzód pomimo ciężkich przeżyć i panującego wokół chaosu. Twierdzi, że czas leczy rany a dobre momenty trzeba chwytać póki można. Nie wolno przestać walczyć , uśmiechać się ani stracić nadziei. To w niczym nie pomoże.
Fragment tekstu w języku francuskim 

Maman dit que malgré les épreuves
Il faut continuer à sourire
Sourire à la vie
Et qu'il y a toujours du bon
A tirer tant qu'on respire
Alors on se débat,
On va, face au vent
En priant de toutes nos forces
Écorchées par le temps 
Un peu comme un bateau
J'avance face à la mer
Je navigue sur les flots
Un peu comme un bateau
J'avance et je suis fière
De ce que porte mon dos
Un peu comme un bateau
Qui trouve son équilibre
Entre les vagues et le chaos
Un peu comme un bateau
J'avance et je suis fière
De ce que porte mon dos
Un peu comme un bateau
Polskie tłumaczenie :
Mama mówiła, że mimo trudnych momentów
trzeba wciąż się uśmiechać,
Uśmiechać do życia
I że zawsze są dobre momenty
które trzeba chwytać póki się oddycha.
Więc szarpie się, (jest się niespokojnym)
Zmierza naprzód pod wiatr
Modląc się z całych naszych sił
Pokaleczonych przez czas.

Trochę tak jak statek
Podążam naprzód po tafli morza,
Żegluję poprzez fale.
Trochę tak jak statek
Podążam naprzód i jestem dumna
Z tego co dźwigam na plecach.
Trochę tak jak statek,
który znajduje swoją równowagę
pośród ogromnych fal i chaosu.
Trochę tak jak statek
Podążam naprzód i jestem dumna
z tego co dźwigam na plecach.
Trochę tak jak statek... 

2. Etta James I'd Rather  Go Blind- niezwykle emocjonalny utwór o kobiecie, która mówi, że wolałaby oślepnąć niż widzieć jak ten, którego kocha odchodzi. Jej miłość jest tak wielka, że nie chce patrzeć jak jej ukochany idzie w świat z kimś innym niż ona. Nie chcę być teraz sama  i rozmyślać o tym co  było. 


 3. Natalie Imbruglia  Torn - piosenka o kobiecie, która myślała, że spotykała mężczyznę swojego życia.  Była w nim ślepo zakochana . Kiedy on nagle znika ona nie wie co ze sobą zrobić jest rozdarta wewnętrznie , nikomu już nie ufa w nic już nie wierzy , nie tęskni ma wszystko " gdzieś". Jest załamana  Nic już po Nim nie zostało ani w sercu ani nigdzie indziej.  Żałuje jedynie, że dała się "omotać", że wcześniej nie dostrzegła kim jest człowiek z, którym się spotyka , nie widziała, że to co mówi to jedno wielkie kłamstwo. 

 
4.  Bajm Szklanka wody - piosenka którą odkryłam na nowo. Kiedyś gdy ją słyszałam  myślałam " Eee pewnie to jakiś gniot o łatwym do zapamiętania tytule". Dziś kiedy dorosłam i nie tylko słucham, ale też interpretuje teksty piosenek, bardzo mocno się w nie wsłuchuje odkryłam, że jest to utwór z bardzo wartościowym przesłaniem. I to w naszym pięknym polskim języku. Teraz takie piosenki to rzadkość zwłaszcza w tak zwanej muzyce popularnej. 


 Szklanka wody nim przestaniesz brać
Obiecałeś sobie - to był ostatni raz
Spojrzysz matce w oczy całkiem wolny tak
Ołowianą chmurę pokonałeś sam
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,
Nie obchodzi mnie jak na imię masz 
Nie obiecam Ci, że lepszy będzie świat
Ważny jest oczu Twoich blask
Nie obiecam Ci, że czas ukoi ból
Ważne, że jesteś tu...  

To tyle na dziś miłego słuchania.
Ps Przepraszam , że ostatnio tak tak tu cicho. Rzadko też komentuje wpisy na  Waszych blogach. Czasem nie mam czasu , albo nie wiem co napisać a nie chcę zostawiać komentarza , który nic nie wnosi bo sama takich nie lubię. U mnie zaczął się tak zwany  jak ja to mówię uczelniany kocioł. Ciągle czegoś od nas chcą  kolokwia, referaty, masa tekstów do czytania . Do tego dochodzi jeszcze praca licencjacka z, którą trzeba w końcu ruszyć choć idzie mi to ciężko. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu pojawi się jakaś recenzja  książki bądź fiszek. Nie chcę już męczyć Was kolejnymi jak to się mówi  zapychaczami typu dyskusja, ranking, zabawa blogowa czy stosik . Już i tak mam wyrzuty sumienia bo jest tego za dużo. Na pewno będzie jeszcze post dotyczący planów czytelniczych na 2015r nadal ambitny, ale już bardziej rozsądny i mniej rozbudowany niż w roku ubiegłym.   Ja uciekam czytać , ale nie książkę dla przyjemności tylko na zajęcia ze Sztuki dialogu i negocjacji ( swoją drogą całkiem ciekawie napisana). Miłego dnia . Anne 18.







 




piątek, 14 listopada 2014

Lektury idealne na zimę.

Dziś  krótkie pytania , ale mam nadzieję dużo tytułów i podpowiedzi. Jakie macie plany czytelnicze na zimę i późną jesień ? Czytacie wtedy jakiś konkretny gatunek literacki np klasyka/ sensacja/ kryminał ? Czy wśród lektur znajdują się książki tematycznie nawiązujące do Świąt Bożego Narodzenia ?
Jeśli chodzi o mnie mam zamiar wygrzebać się z ogromnych recenzenckich i językowych zaległości. Uwierzcie mi jest co nadrabiać.  Grube tomiszcza  od brytyjskich sióstr i nie tylko czekają. Herbatka, kocyk +  dobra książka lub fiszki do poduszki to mój zestaw idealny. A jaki jest Wasz ? 


czwartek, 6 listopada 2014

KKD#19: Ej, blogerze, jak tam Twoje noworoczne postanowienia?

Do końca roku jeszcze dwa miesiące , ale ja już teraz  postanowiłam  sprawdzić jak wygląda realizacja moich czytelniczych planów, które przygotowałam sobie na początku 2014r. Zachęcił mnie do tego kolejny temat z ....
Kreatywny Klub Dyskusyjny skupia miłośników książek, którym niestraszne są długie dysputy na tematy (około)literackie. Jeżeli jesteś zainteresowany dialogiem z innymi molami książkowymi - w każdą środę włącz się do nowej dyskusji! Odpowiedz na pytania związane z tematem (zawsze jest ich kilka), a potem opowiedz, do jakich refleksji skłonił Cię dany problem. Możesz rozpocząć dyskusję u siebie na blogu (koniecznie podaj link, dodam go do bazy KKD) i/lub dołączyć do wymiany zdań, jaka wywiąże się pod danym postem, oznaczonym logo Kreatywnego Klubu Dyskusyjnego. Zainteresowany? Znakomicie! Zachęcam do wymiany poglądów :)
 Moje plany snute pod koniec 2013 i na początku 2014 r były bardzo ambitne. Prezentowały się następująco:
Plany na 2014r.
  • Przeczytać  jak najwięcej powieści  z  listy pokazywanej w notce "Książki do przeczytania w 2014".
  • Systematycznie usuwać pozycje z półki "Chcę przeczytać"
  • Czytać  powieści , które polecano mi już od jakiegoś czasu a do tej pory po nie nie sięgnęłam( Tokarczuk, Masłowska , Pilch, Kapuściński itd niezrealizowane w 2013)
  • Zapoznać się z kolejnymi utworami  Nicholasa Sparksa i Jodi  Picoult ( jak wyżej).
  • Regularnie uczestniczyć w wyzwaniach czytelniczych 
Ponadto zaplanowałam sobie jeszcze :

  • Skończyć czytać dwie serie z gatunku fantastyki a właściwie paranormal-romance tj " Dom Nocy" oraz " Nieśmiertelni" .
  • Przeczytać wszystkie dotychczas wydane oraz nowe książki Jodi Picoult, Nicholasa Sparksa oraz Richarda Paula Evansa. 
  • Poznać cykl " Dary anioła"- mnóstwo pozytywnych recenzji i cudne okładki kuszą niesamowicie. 
  • Czytać i recenzować kolejne powieści z serii " Pisane przez życie". 
  • Ogólnie czytać więcej literatury polskiej ( przyjrzeć się bliżej twórczości autorów, którzy otrzymali jakąś nagrodę  literacką). 
  • Poszukać tych wszystkich perełek o, których wspominałam w zeszłorocznym poście a, których nadal nie udało mi się przeczytać:
.
  •  Być może zapoznać się z jakimś kryminałem lub książką z gatunku , który wcześniej omijałam. 
  • Sięgać po ciekawe nowości wydawnicze , które zainteresują mnie swoją fabułą, miejscem akcji  czy nawet opisem z okładki. 
  • Powrócić do czytania książek historycznych i nauki języków obcych  bo ostatnio  to zaniedbałam. 
Ile z tego udało mi się zrealizować? 
Bardzo niewiele, ale coś jednak tak. Jeśli chodzi o listę książek do przeczytania w 2014 to na razie poznałam 4/10 pozycji, ale może do końca roku uda mi się jeszcze coś z niej przeczytać. Zapoznałam się z dwoma powieściami Sparksa ( Anioł Stróż i Najdłuższa podróż). Trzecia czyli Bezpieczna przystań wciąż czeka na to aż skończę jej słuchać ( mam tylko wersję audio). Kilka książek z serii Pisane przez życie  również za mną. Co do literackich perełek i książek nagrodzonych  tu jest już zdecydowanie gorzej. Literatura polska ? Około 10- 12 tytułów. Nie jest tragicznie, ale do tego żebym była z siebie zadowolona to dużo brakuje. Skończyłam czytać cykl Nieśmiertelni i wiem, że raczej do niego nie powrócę. Kolejne serie z różnych gatunków czekają na półce i nawet będzie specjalny cykl z nimi związany, ale o tym  na razie Ciii. Wszystko w swoim czasie. Powróciłam do w miarę regularnej nauki języków obcych między innymi dzięki magazynom , które dostaję do recenzji. Jeśli chodzi natomiast o listę z Lubimy Czytać została ona dość mocno uszczuplona i zmieniała się praktycznie z miesiąca na miesiąc. Wiecie jak to jest , kiedy wychodzi jakaś nowość wydawnicza i zbiera pozytywne recenzje na początku bardzo chce się ją przeczytać ,ale  w momencie gdy człowiek nie ma do niej dostępu ochota czasem przechodzi i książkę z listy się usuwa. Ja osobiście w tym roku często tak miałam. Nie dodawałam do listy zbyt wielu nowych tytułów . Wręcz przeciwnie mnóstwo usuwałam. Wyzwania czytelnicze ? Totalna porażka,ale jakoś mnie to nie martwi. Zastanawiam się  czy nie zrezygnować z tego typu zabaw. Być może  będę brać udział tylko w jednym góra dwóch  , a może wcale? Jeszcze zobaczymy. Teraz wypadałoby napisać jakie mam plany na 2015 . Powiem szczerze, że już powoli mi się w głowie układają. Mam parę pomysłów na cykle związane nie tylko z literaturą, ale ogólnie blogosferą. Kilka a nawet kilkanaście tematów do dyskusji też jest przygotowanych. Tak jak wspomniałam w poście rocznicowym będą recenzje, stosiki, rankingi, dyskusje, może trochę muzyki, prezentacja materiałów do nauki języków obcych ( mimo, że czeka mnie napisanie i obrona pracy licencjackiej nie zamierzam stawiać sobie niżej poprzeczki ).  Plany będą tak samo ambitne i rozbudowane jak w latach poprzednich. Wychodzę z założenia, że jeśli ma się pasję, pomysł, chęci i serce do tego co się robi to wygospodarowanie chwili czasu nie będzie problemem. Jest to blog o książkach i nie zamierzam mieszać tematów i nagle zacząć dodawać recenzji filmów, gier , płyt czy herbat, ale kilka nowości się pojawi to na pewno.  Może kogoś zainteresują?, może znajdą się nowi czytelnicy ?   Co to za niespodzianki ? Wszystko zdradzę Wam w poście podsumowującym co to dużo pisać słaby czytelniczo rok 2014. Na razie możecie się tylko zastanawiać co dla Was przygotowałam i podrzucać mi swoje pomysły co do tematyki postów i tego o czym chcielibyście poczytać. To tyle ode mnie. Zostawiam Was z pytaniem. Jak tam Wasze czytelnicze postanowienia z początku roku ?




niedziela, 2 listopada 2014

Plany czytelnicze i językowe na najbliższe tygodnie.


Zdjęcie znalezione na Google Grafika.
Początek miesiąca ma to do siebie, że  większość bloggerek prezentuje swoje książkowe zdobycze . Ja też nie wyłamię się z tej małej tradycji i pokaże Wam jakie powieści oraz materiały do nauki języków obcych zawitały do mojej biblioteczki  we wrześniu i październiku.
1. Teresa Monika Rudzka Zawsze będę Cię  kochać- od wydawnictwa Mira już zrecenzowana.
2. Rebecca Donovan Powód by oddychać- od wydawnictwa Feeria już zrecenzowana.
3. Sarah Jio Marcowe fiołki- wygrana na Cmentarzu Zapomnianych Książek u Sylwii z bloga Magiczny Świat Książki.Już zrecenzowana.

4. Robert Galbraith ( J.K Rowling) Jedwabnik- niespodziewana przesyłka od Grupy Wydawniczej Publicat. Nie wiem kiedy zrecenzuje.

5. Szymon J. Wróbel  Jego oczami - od wydawnictwa M.
6. Krzysztof Ziemiec Rozmowy z dystansu - od wydawnictwa M
7. Allen Zadoff Chłopak nikt- od wydawnictwa Feeria.
Teraz zaprezentuję kilka materiałów do nauki języków obcych.
1. English Matters nr 48/ 2014- od wydawnictwa Colorful Media- zrecenzowany.

2. English Matters nr 41/2013- jak wyżej.
3.English Matters Musical Tour- jak wyżej.
4. Angielski w karteczkach Słownictwo dla średnio zaawansowanych cz 3- od wydawnictwa Compania Lingua.

5. Angielski Fiszki Życie codzienne i 15 innych tematów - od wydawnictwa Edgard.
Czy coś z mojego stosiku przykuło Waszą uwagę ? Czytaliście któraś z książek? Podzielcie się wrażeniami .


poniedziałek, 27 października 2014

169. Sarah Jio Marcowe fiołki.

  • Tytuł oryginalny :The Violets of March
  • Tłumaczenie: Julia Gryszczuk- Wicijowska
  • Wydawnictwo: Znak/ Między Słowami
  • Rok polskiego wydania:2014
  • Oprawa: Miękka  
  • Ilość stron:304
  • Gatunek :Literatura piękna, Powieść obyczajowa
" Żeby pisać w ten sposób trzeba najpierw poznać czym jest miłość i ból po jej stracie"
Sarah Jio- amerykanka, której powieści przetłumaczone zostały na siedemnaście języków. Oprócz pisania zajmuje się wychowaniem dzieci, prowadzeniem bloga oraz pracą dziennikarską. Ma na koncie setki tekstów o zdrowym odżywianiu, dietach, podróżach, sporcie czy psychologii. Mieszka w Seattle wraz mężem i trzema synami. Jej debiutancka powieść, którą dzisiaj recenzuje przez dłuższy czas gościła na listach bestselerów New York Timesa. Czy rzeczywiście jest tak dobra ? 
" Wszystko mogło się jeszcze ułożyć, lecz nie mogliśmy się zgrać w czasie. Nigdy nie mogliśmy się zgrać w czasie"
Marcowe fiołki to książka z gatunku tych do których lektury lepiej jest podchodzić z pewną niewiedzą. Im mniej informacji na temat fabuły posiada czytelnik, tym chętniej odkrywa kolejne tajemnice, których na kartach tej powieści nie brakuje. Autorka przeplata ze sobą dwie  historie. Pierwsza z nich to opowieść o młodej pisarce Emilly Wilson. Kobieta właśnie się rozwiodła. Na domiar złego przechodzi kryzys twórczy, nie ma w głowie żadnych pomysłów, nawet zarysu historii, którą mogłaby przelać na papier i podarować swoim czytelnikom. Chcąc oderwać się od problemów, odzyskać spokój i zapomnieć o nieudanym małżeństwie postanawia  odwiedzić ciotkę i powrócić do miejsca gdzie jako mała dziewczynka spędzała każde wakacje. Już w pierwszych dniach w jej ręce trafia pewien pamiętnik pisany w 1943r. Jego autorką jest Esther. Kobieta spisała swoją historię, bo kiedyś usłyszała, że może okazać się ona dla kogoś ważna. Początkowo bohaterka ma wątpliwości, nie wie czy powinna czytać tę opowieść, w końcu to czyjeś osobiste, być może bardzo intymne zapiski. Ostatecznie jednak ciekawość bierze górę. Em przewraca kolejne strony, nie  mogąc oderwać się od czytania. Jaką historię skrywa ten niezwykły notatnik w aksamitnej, czerwonej oprawie? Dlaczego to właśnie Emily go odnalazła ? O tym już w powieści.
" Prawdziwa miłość przetrwa czas, cierpienie i odległość. Nawet gdy wszystko wydaje się stracone prawdziwa miłość trwa nadal"
Pierwsza pozycja literacka , która wyszła spod pióra Jio jest naprawdę niesamowita. Tam wraz z każdą kolejną stroną emocje rosną, a akcja nabiera tempa. Autorka zadbała o to, aby czytelnik praktycznie do samego końca nie wiedział jakie będzie zakończenie. W tej książce każdy ruch głównej bohaterki ma znaczenie. Wszystkie postacie, nawet te drugoplanowe są ważne. Następujące po sobie wydarzenia doprowadzą Emily do poznania prawdy. Jakiej i kim lub o czym? To sekret, którego lepiej nie znać przed rozpoczęciem czytania . 
" Zostawiam Cię z moją refleksją na temat miłości, która nasunęła mi się po doświadczeniu wielu porażek" 
Skąd taki a nie inny tytuł utworu? Jego akcja toczy się w tylko w tym jednym miesiącu - marcu, a kwiaty mają znaczenie symboliczne. Wiąże się z nimi pewna wzruszająca opowieść sprzed lat. Powieściopisarka stworzyła historię o miłości, ale nie takiej, która daje szczęście. Wręcz przeciwnie ona przynosi ból i  rani nie tylko samych zakochanych, ale także mnóstwo innych ludzi. Ponadto wpływa na losy wielu osób na przestrzeni kilku dekad. Ta miłość jest tragiczna w skutkach, ale jednocześnie tak silna, że  nic nawet śmierć jej nie pokona. Dla takiego uczucia ci ,których ono połączyło są gotowi na każde, nawet największe poświęcenie, nie straszne im stawiane przez los przeszkody. Trzeba kłamać robią to, muszą zaryzykować i wybrać ? Stawiają miłość ponad wszystko inne. Amerykańska pisarka oddaje w ręce czytelnika utwór dopracowany i przemyślany, taki w którym wszystko jest na swoim miejscu. Jej książka  pokazuje jak przeszłość może wpłynąć na nasze działania, przypomina, że jedno niewinne kłamstwo często pociąga za sobą kolejne, a odkryte tajemnice i pytania na, które wreszcie zna się odpowiedź sprawiają, że inaczej patrzymy na to co kiedyś wydawało nam się dziwne lub czego nie potrafiliśmy zrozumieć. Powyższa pozycja  ma kilka wad np to, że pierwszoplanowa bohaterka czasem  zachowuje się dość nietypowo, a niektóre sytuacje rażą swoją nierealnością. Jednak cała historia jest tak  urzekająca, pełna szczerych emocji, ludzkich dramatów i ciepła, że wszystkie wymienione przed chwilą mankamenty nie wpływają na ocenę końcową dzieła. 
" Wyspa mojego dzieciństwa, przetrwała niejedną burzę, lecz teraz wydała mi się pogrążona w ciemnościach pełnych sekretów"
Recenzowany dziś utwór literacki  został uznany przez Library's Journal za najlepszą książkę 2011r. Czy zasłużył na tę nagrodę? Zdecydowanie tak. Jest to opowieść, która zostaje w sercu i pamięci czytelnika na długo , może nawet na zawsze. Przypomina on ( przynajmniej mnie) trochę historię opowiedzianą przez Nicholasa Sparksa w powieści Pamiętnik. Bohaterowie obu tych tytułów spotkali na swojej drodze kogoś wyjątkowego. Ten ktoś od zawsze był i na zawsze pozostanie ich jedyną i największą miłością. To książki o takim uczuciu, które chyba każdy człowiek chciałby kiedyś przeżyć i, które w dzisiejszych czasach bardzo rzadko się zdarza. Chyba, że w bajkach bądź  filmach. Dziś miłość często jest zabijana przez pieniądze, kłamstwa czy intrygi osób trzecich. Ma być uczuciem, które łączy ludzi  na całe życie . Niestety rzeczywistość pokazuje, że jest inaczej niż być powinno. 
" Miłość nie była cieplarnianym kwiatem zmuszonym do niechętnego kwitnięcia. Miłość była polnym zielem na poboczu drogi niespodziewanie pokrywającym się kwiatami"
Marcowe fiołki  traktują nie tylko o tym czym jest prawdziwa miłość. Na ich kartach pojawia się również samotność, śmierć, zdrada, rodzinne sekrety, trudne do oszukania przeznaczenie, ból, wyrzuty sumienia, choroba , związane z nią ostatnie życzenia i dobro, które musi wygrać ze złem. Reasumując jest to  opowieść o ludziach, którzy zrobią wszystko, by kochać oraz o kobiecie, która miała trzy cele. Odnaleźć siebie , przeboleć stratę i wrócić z nowym pomysłem na książkę. Wszystko to udało się jej osiągnąć . Poza tym podarowała komuś i sama  dostała od losu coś o wiele cenniejszego. Jesteś Drogi Czytelniku ciekaw co to takiego? Zatem zapraszam Cię do lektury. 
Źródło cytatów: 
[1] Sarah Jio Marcowe fiołki, Wydawnictwo Znak/Między słowami Kraków 2014,Str66.
[2] 

[3] Sarah Jio Marcowe fiołki, Wydawnictwo Znak/Między słowami Kraków 2014,Str274.
[4] Sarah Jio Marcowe fiołki, Wydawnictwo Znak/Między słowami Kraków 2014,Str274.

[5] Sarah Jio Marcowe fiołki, Wydawnictwo Znak/Między słowami Kraków 2014,Str247.
[6] Sarah Jio Marcowe fiołki, Wydawnictwo Znak/Między słowami Kraków 2014,Str285.
Książka zaliczana do wyzwań : 
  •   52 książki 2014r. 
  •  Czytamy powieści obyczajowe Edycja II.













 
  
 
 

wtorek, 14 października 2014

168. Rebecca Donovan Powód by oddychać.

  • Tytuł oryginalny :Reason to Breathe
  • Tłumaczenie: Ernest Kacperski
  • Seria/Cykl wydawniczy : Oddechy tom 1
  • Wydawnictwo: Feeria Young
  • Rok wydania:2014
  • Oprawa: Miękka  
  • Ilość stron:496
  • Gatunek :Literatura piękna, Literatura młodzieżowa
''Moim sposobem na życie było trzymanie nerwów na wodzy, dławienie w sobie emocji i ich wypieranie''
Przemoc fizyczna i psychiczna -  temat trudny , delikatny i taki , który rzadko porusza się w literaturze zwłaszcza tej  dla młodzieży, To tabu postanowiła przełamać debiutująca amerykańska pisarka Rebecca Donovan. Czy podołała  wyzwaniu i wiarygodnie przedstawiła historię osoby  będącej ofiarą  i bojącej się przyznać do tego jak dalekie od normalności jest jej życie ? O tym za chwilę najpierw kilka słów na temat samej fabuły utworu . 
 „Dlaczego tu przyszło mi żyć? Znałam odpowiedź. To nie był wybór, tylko konieczność. Nie miałam dokąd pójść, a oni nie mogli odwrócić się do mnie plecami. Byli moją jedyną rodziną, za co jednak nie mogłam być wdzięczna losowi.”
Bohaterką jest szesnastoletnia Emily Thomas,  choć wszyscy mówią na nią Emma. Dziewczyna nie miała łatwego dzieciństwa. Jej ojciec zginał , a matka, której najlepszym przyjacielem był alkohol  nie potrafiła należycie wywiązać się ze swoich obowiązków. Dziecko trafiło więc pod opieką wujostwa.Ciotki Carol i wuja George'a  mających dwójkę własnych dzieci. Na pozór  tworzą oni  idealną rodzinę , ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Niezrównoważona psychicznie kobieta znęca się nad Emmą, bije ją , wykorzystuje, krzywdzi , rzuca w jej kierunku obelgi,  nie cofa się przed niczym. Co na sama zainteresowana? Nastolatka stara się nie wchodzić nikomu w drogę, być niewidzialna. Jest wzorową uczennicą , odnosi sukcesy w sporcie i uczęszcza na wszystkie możliwe zajęcia dodatkowe. Ma tylko jeden cel : zdobyć stypendium, dostać się na studia i uciec z piekła, które zgotowała jej Carol. Odlicza dni do zakończenia roku szkolnego, prawie nikogo nie informuje o tym co dzieje się za zamkniętymi drzwiami jej domu. Choć cierpi robi to w ukryciu, wie, że milczenie to najgorsze rozwiązanie. Jednak ma też świadomość tego, że jeśli coś powie kuzynostwo  może zostać zabrane przez opiekę społeczną.  Chcąc je chronić nie robi nic by sobie pomóc. Jej sekret zna jedynie najlepsza przyjaciółka. Nikt więcej . Pewnego dnia na horyzoncie  pojawia się nowy uczeń Evan . Chłopak od razu zwraca uwagę na skrytą , nieśmiałą dziewczynę i chce się do niej zbliżyć. Ona  z obawy przed tym, że jej tajemnica wyjdzie na jaw, a siniaki i blizny zostaną zauważone  początkowo w ogóle nie chce z nim rozmawiać a potem mówi, że mogą być tylko przyjaciółmi. Czy zmieni zdanie i pozwoli , aby jej życiu pojawiła się nie tylko nauka, ale i miłość ? Czy nowy bohater pozna prawdę i wyrwie dziewczynę z tego koszmaru ? 
''Nikt nie chciał się specjalnie ze mną zadawać, więc trzymałam się z boku. Tak miało być bezpieczniej i łatwiej. Jak do tego doszło, że Evan Matthews z dnia na dzień wywrócił mój stabilny świat?"
Powód by oddychać to książka, która trylogię tak więc czytelnik nie pozna w niej zakończenia całej historii. Finał pierwszego tomu sprawia, że z miejsca chce się sięgnąć po kolejną część (na, której polskie wydanie trzeba poczekać aż do wiosny 2015!). Są to jakby dwie opowieści w jednej . Historia dorastającej dziewczyny i jej pierwszej miłości, oraz brutalny obraz przemocy w rodzinie . Główna postać u jednych może wzbudzić sympatię ( ze względu na swój silny charakter  ), a drugich nieco irytować ( dlatego, że  pozostała bierna , wciąż myśląc tylko o innych , a zapominając o tym, że ona sama również ma tu coś do powiedzenia i może o siebie zawalczyć). Ta powieść wstrząsa czytelnikiem i powoduje, że  po zakończeniu lektury  trudno jest zebrać myśli. Na usta cisną się pytania Jak można tak traktować drugiego człowieka ? Dlaczego  wuj bohaterki , który doskonale wiedział co się dzieje nie powstrzymał żony ?  Dlaczego nie zrobił nic, aby zapobiec dalszym cierpieniom ? Gdzie  byli nauczyciele, którzy choć w końcu coś zauważyli  nie zareagowali tak jak powinni? Opisy tortur, które serwowała dziewczynie ciotka są tak przerażające i realistyczne, że czytając  człowiek czuje się jakby stał gdzieś w pobliżu i obserwował  całą scenę  z ukrycia. Autorka nie szczędzi wykreowanej przez siebie postaci  bólu  i stawia na jej drodze kolejne przeszkody. Czy uda się je wszystkie pokonać ? 
„Wolę zachować niesamowite wspomnienia z tych kilku dni spędzonych razem, niż nie mieć ich w ogóle. Mimo świadomości, że ten czas już się nie powtórzy"
Pierwsza powieść  Donovan ma swoje plusy i minusy. Do tych pierwszych  można zaliczyć tematykę utworu,  język i styl  jakim posługuje się pisarka ( jest on przystępny i łatwy odbiorze), postać Evana ( chłopak  troskliwy , opiekuńczy, ale jak każdy popełnia błędy),oraz wątek miłosny( uczucie, które rozkwita między nastolatkami jest  szczere i naturalne). Po stronie tych drugich należy zapisać  pewne niedociągnięcia i mankamenty jak choćby to, że czytelnik nie dowiaduje się co zrobić, aby pomóc osobie takiej  jak Emma. Nie otrzymuje żadnych wskazówek. 
„W rozrachunku między miłością a stratą to miłość popychała mnie do walki o to, by... oddychać.”
Prezentowana dziś pozycja literacka traktuje o przemocy, przyjaźni i miłości. To ostatnie uczucie jest kołem ratunkowym, czymś co daje chwilę oddechu i nadzieję, że   piekło wkrótce się skończy . Ono dodaje siły by przetrwać te najcięższe momenty,  zacisnąć zęby i walczyć. Walczyć nie tylko o siebie , ale też o  kogoś kogo się naprawdę kocha i o  upragnione szczęście, które ten ktoś może dać. Książka nie jest idealna, ale wśród nastoletnich czytelników może zrobić furorę . A dorośli ? Jak na nich podziała ten utwór ? Być może  wzruszy, przerazi, chwyci za serce , ale przede wszystkim sprawi, że usłyszą oni głos dziecka wołającego o pomoc.Może  zapali się im czerwona lampka i zaczną  dostrzegać więcej? Ty Drogi Czytelniku też bacznie się rozejrzyj . Być może tuż obok Ciebie jest osoba taka jak Emily, która coś ukrywa lub kogoś się boi ? Zareaguj zanim będzie za późno . To nic nie kosztuje, a może zmienić czyjeś życie na lepsze. 

Źródło cytatów : 

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu Feeria Young. 
Książka zaliczana do wyzwania 52 książki 2014.