wtorek, 29 maja 2018

Cykl Pogaduszki u Anne 18 - są jeszcze chętni do udziału w dyskusjach ?

Pamiętacie jeszcze  cykl  wpisów Pogaduszki u Anne 18  ? Jeśli tak świetnie, jeśli nie przypominam jaka  była jego idea .

Pogaduszki u Anne 18 to odbywający się raz na dwa miesiące panel dyskusyjny, w którym udział bierze od 3-5  osób w różnym wieku z czego jedna zgłasza się do niego sama nie znając tematu, którego będzie dotyczył. Pozostałych uczestników wybieram ja. Jako autorka bloga również biorę w nim udział w dyskusji, choć być może nie w każdej. 
Jak na razie w ramach cyklu opublikowanych zostało pięć wpisów 
Liczba uczestników każdej z dyskusji była różna. Dlaczego ? Po pierwsze dlatego, że nie zawsze  każda z trzech wybieranych przeze mnie osób odpowiadała pozytywnie na moje zaproszenie,  a niektórzy po prostu je ignorowali. Po drugie mało kto  chciał się zgłosić  nie znając tematu dyskusji, mimo iż mówiłam, że może zrezygnować z udziału po poznaniu tematu.

poniedziałek, 28 maja 2018

Blogowo- kulturalne podsumowanie maja

Mamy już końcówkę miesiąca, pora na podsumowanie. W maju wdrożyłam w życie kilka postanowień dotyczących swoich tekstów. Jednym z nich było trzymanie się zasady mniej znaczy więcej.  Nie wszystko co napisałam ujrzało światło dzienne.  Pewne rzeczy zostały napisane tylko do szuflady, a to co publikowałam starałam się dopracowywać jeszcze bardziej niż wcześniej. Jak zawsze  nie oddałam czytelnikom niczego, z czego nie byłabym zadowolona lub co nie byłoby w stu procentach zgodne z tym co i jak chciałam  przekazać. Miałam też małe blogowe radości i znalazłam sporo inspiracji, ale o tym później. Najpierw linki do tekstów. Tych, którzy  jeszcze ich nie czytali zapraszam do lektury i komentowania. 

Blog książkowy 
 źródło: pixbay. com 

piątek, 18 maja 2018

5 książek o języku polskim, które chcę przeczytać

W ostatnim czasie tworzę bardzo dużo różnych list. Listę rzeczy do zrobienia, tekstów do napisania,  filmów do obejrzenia książek do przeczytania itd.  Jak wiecie lubię poszerzać wiedzę i uczyć się nowych rzeczy. 

Chcąc być jeszcze lepszą blogerką, dziennikarką, po prostu  pisać lepiej. Chciałabym  przeczytać kilka książek, na temat poprawnej polszczyzny i zmian jakie zachodzą w naszym języku

 źródło: pixbay. com 

piątek, 4 maja 2018

Kolejny post gościnny tym razem na blogu o języku polskim

Dzisiaj przychodzę do Was z informacją , że od wczoraj na blogu Edukacja z pasją możecie przeczytać mój post gościnny.

czwartek, 3 maja 2018

Dobrych wywiadów nigdy dość czyli kilka interesujących i inspirujących rozmów do obejrzenia

Odkąd pamiętam uwielbiałam czytać i oglądać wywiady. Zawsze uważałam, że jeżeli rozmowa jest dobrze przeprowadzona, a dziennikarz kompetentny i przygotowany to można się dużo dowiedzieć o człowieku, który jest  jej bohaterem. Dlaczego ? Bo on sam z siebie  mówi wtedy rzeczy, których nie powiedziałby gdyby nie czuł się swobodnie. Czasem atmosfera wywiadu jest tak dobra, że gość zapomina iż to publiczna rozmowa. Zawsze zazdrościłam redaktorom takiego luzu połączonego z ogromnym profesjonalizmem. 
 
Jako, że w  lipcu zeszłego roku ukończyłam studia magisterskie mogę już mówić, że moim wyuczonym zawodem jest zawód dziennikarki.  Bo choć  kierunek, który studiowałam to Pedagogika to specjalnością jaką wybrałam była Edukacja medialna z elementami dziennikarstwa  Staram się mieć kontakt z zawodem na tyle na ile mogę. Bardzo dużo piszę , choć nie wszystkie teksty ujrzały światło dzienne. Niektóre wciąż czekają na publikację  ale są i takie, które tej publikacji nigdy się nie doczekają.  Dlaczego ? Bo od początku wiedziałam, że są pisane do szuflady.  O czym piszę ? O szeroko pojętej kulturzeWśród moich tekstów są recenzje filmowe, książkowe, newsy muzyczne, artykuły o tematyce literackiej, edukacyjnej, a nawet felietony.

W planach mam teksty o tematyce społecznej, ale to dopiero za jakiś czas. Jeśli w ogóle je opublikuję to w innym zakątku sieci. 
Oprócz tego, że piszę  oglądam także sporo wywiadów głównie tych z ludźmi  ze świata kultury.    Choć w ramach swoich studiów ukończyłam specjalność związaną z dziennikarstwem  to zasadniczo moim kierunkiem   była Pedagogika. Dlatego tematy dotyczące  szeroko pojętej edukacji zawsze były, są i będą mi bliskie. 

W dzisiejszym poście postanowiłam połączyć trzy obszary , które mnie interesują czyli dziennikarstwo  edukację i kulturę. W jaki sposób ? Poprzez pokazanie wywiadów z ciekawymi ludźmi, którzy tymi tematami się zajmują.

 źródło: pixbay. com

wtorek, 1 maja 2018

195. Paulina Mikuła Mówiąc inaczej czyli jak pisać i mówić żeby się nie pogubić

  • Wydawnictwo:  Flow Books
  • Rok wydania: 2016
  • Oprawa: Miękka  
  • Ilość stron: 285
  • Gatunek : Poradnik
Język polski-  teoretycznie wszystko o nim wiemy, bo używamy go na co dzień. Czy tak rzeczywiście jest  ? Oczywiście, że nie bo wszystkiego o języku, nawet ojczystym wiedzieć się nie da. On cały czas ewoluuje Na sklepowych półkach pojawiają się coraz to nowsze wydania  różnych słowników zawierające aktualne zasady pisowni, ortografii, wymowy czy też nowe słowa, które są zapożyczeniami z innych języków.  Pewne formy, które kiedyś były uznawane za błędne lub nawet nie istniały teraz są uznawane za poprawne lub dopuszczalne np. w języku potocznym. Rośnie też świadomość językowa  Polaków, którzy zwracają coraz większą uwagę nie tylko na to co, ale i jak mówią. Wciąż jednak  wielu z nas popełnia  błędy  i ma mnóstwo językowych wątpliwości.   W swojej książce stara się  je rozwiewać Paulina Mikuła autorka vloga Mówiąc inaczej

Absolwentka wydziału polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego od sześciu lat prowadzi kanał w serwisie Youtube, na którym odpowiada o języku. Pewnego dnia została zachęcona do tego, aby napisać książkę. Książkę, na którą bardzo wielu jej widzów i nie tylko czekało. Czy oczekiwanie się opłaciło ?  O tym później najpierw kilka słów o treści.   

Mówiąc inaczej to publikacja podzielona na dziewięć rozdziałów. Zaznaczyć trzeba, że nie jest to książka popularno- naukowa, nie zastąpi nam szkolnego podręcznika, ani słownika poprawnej polszczyzny. To  ciekawie napisany "poradnik". Paulina opowiada między innymi o zagadnieniach językowych lub zwrotach i konstrukcjach, z którymi Polacy mają największy problem oraz o tym do czego jest potrzebny język potoczny. Nie brakuje fragmentów poświęconych ortografii, interpunkcji, związkom frazeologicznym, regionalizmom, zapożyczeniom  oraz wulgaryzmom.

Autorka przypomina też o tym, że powinniśmy uważać na to, co i w jakim kontekście mówimy lub piszemy, ponieważ ktoś może nasze słowa zrozumieć zupełnie inaczej. To z kolei czasami prowadzi  do do zabawnych lub niekomfortowych sytuacji. Po raz kolejny ( wcześniej robiła to w swoich filmach) tłumaczy dlaczego nie należy używać takich konstrukcji jak : spadać w dół, cofać się do tyłu, fakt autentyczny, w każdym bądź razie, kogo to jest, tu pisze itp. Podaje przykłady, które pomogą zrozumieć, że  wziąć, włączać czy w cudzysłowie to jedyne poprawne formy. Ponadto wyjaśnia, że nie wszystko co wydaje się być błędem językowym rzeczywiście nim jest. Vlogerka mimo, że zdaje sobie sprawę z tego, że po książkę mogą sięgnąć  nie tylko jej widzowie, ale też inne osoby np. te z nieco starszego pokolenia nie boi się używać  języka potocznego czy nawet wulgaryzmów. Wie, że pisząc tak a nie inaczej dotrze do czytelnika bardziej niż gdyby postawiła na wypełniony niezrozumiałymi definicjami styl naukowy.

Największą zaletą recenzowanej książki jest to, że każdy znajdzie w niej taką językową informację, o której wcześniej nie miał pojęcia.  Podczas czytania można wyczuć, że autorka ma ogromny dystans  do zasad języka polskiego i tego co jest błędem a co nie, ale także do samej siebie. Nie chce być drugim Miodkiem, Markowskim czy Bralczykiem. Chce po prostu mówić o języku w sposób  przystępny, a zarazem interesujący dla odbiorcy. Jest to publikacja, którą dobrze się czyta, która zawiera sporo wartościowych informacji. Na pewno pomoże osobom, które chcą walczyć ze złymi językowymi nawykami, chcą mówić i pisać poprawnie. W książce  znalazło się także kilka ćwiczeń, które pozwolą poprawić dykcję. Poloniści ale nie tylko, jako materiały dydaktyczne mogą  wykorzystać umieszczone na końcu książki testy sprawdzające. Po stronie plusów należy zapisać także to, że najważniejsze zasady lub konstrukcje przy których najczęściej popełniamy błędy, zostały ujęte w ramki, które można wyciąć i np. przykleić w dogodnym dla nas miejscu. Wtedy też będziemy mogli do nich wracać bez konieczności zaglądania do książki. Co za tym idzie łatwiej je zapamiętamy. Pozycja poświęcona językowi  to dobry pomysł na prezent dla uczniów, którzy  na zakończenie roku szkolnego oprócz świadectwa z czerwonym paskiem dostają nagrodę rzeczową. Przy czym  tytuł  ten lepiej podarować gimnazjalistom lub licealistom, a nie uczniom szkoły podstawowej. Dlaczego ? Choćby dlatego, że  jest w nim sporo wulgaryzmów oraz słów zaczerpniętych z języka potocznego, a tych młodsze dzieci mogą nie zrozumieć. 
 
Omawiana dzisiaj pozycja literacka ma też kilka wad.  Po pierwsze zachwiane proporcje pomiędzy  fragmentami stricte językowymi, a przemyśleniami autorki. Tych drugich jest trochę za dużo. Owszem to jej książka i naturalne jest to, że wyraża swoje zdanie, ale gdyby tych refleksji było mniej mogłoby się pojawić więcej treści stricte językowych.  Po  drugie rozdziały poświęcone ortografii i interpunkcji powinny być zdecydowanie dłuższe.  Paulina tylko dotyka tematu, a szkoda. Ani słowa o odmianie nazwisk, z którą Polacy często mają problem. Można było choć wspomnieć o wyrazach, które mają  nie jedną, a dwie poprawne formy. Jest jeszcze kilka tematów, które nie zostały poruszone, a  mogłyby się pojawić. Być może  Mikuła nie chciała powtarzać treści zamieszczonych na kanale.   Ktoś czytając  ten fragment może powiedzieć : Przecież  dzięki temu  Paulina  ma materiał na kolejną książkę.  Coś w tym jest. Skoro o wadach mowa jeszcze mały kamyczek do ogródka wydawcy. W czym rzecz ? Otóż na okładce widnieją słowa Paulina Mikuła nauczycielka polskiego o jakiej zawsze marzyłeś.  Pierwsza część czyli imię i nazwisko się zgadza, ale dalsza już nie do końca. Nie chodzi  tylko o to, że autorka nie ukończyła specjalności nauczycielskiej . Raczej  o fakt, że w książce sama mówi, iż  nauczycielem się nie czuje i nigdy nie chciała nim być. Możesz  Drogi Czytelniku uznać ten zarzut za tak zwane szukanie dziury w całym i powiedzieć, że przecież to  jest hasło reklamowe, taki chwyt marketingowy. Jednak mimo wszystko jest to  też pewna niekonsekwencja. 

Odpowiadając na postawione wcześniej pytanie : Czy warto było czekać na tę książkę? Zdecydowanie tak.  Jest dobra, starannie przygotowana i przydatna. Warto ją zarekomendować. Komu ? Osobom szukającym sposobu na walkę z błędami popełnianymi w mowie i w piśmie, Paulina Mikuła udowadnia, że naszzyk nie jest taki straszny jak się nam czasami wydaje. Nie znasz kanału Mówiąc Inaczej ?  Nie szkodzi.  Śmiało możesz przeczytać tę pozycję. Autorka we wstępie opowiada  kim jest, skąd  w jej życiu Youtube i zamiłowanie do polszczyzny. Na kartach Mówiąc Inaczej znajdą coś dla siebie także ci, którzy język polski uwielbiają i nigdy nie mieli z nim problemów.  Mogą oni np przypomni sobie dlaczego mówimy  bierzemy coś na tapet, a nie na tapetę, poznać słowo lub sformułowanie, o którym  do tej pory nie słyszeli. Reasumując Debiut wydawniczy popularnej vlogerki jest udany, choć nie idealny, to wart polecenia.  Takich książek powinno powstawać więcej, bo polszczyzna  jest pełna  meandrów, które powinno się wyjaśniać przyjazny dla czytelnika sposób.