poniedziałek, 19 czerwca 2017

Pogaduszki u Anne 18 #5 Czego oczekujesz od recenzji znalezionej w Internecie ?

Pogaduszki u Anne 18 to odbywający się raz na dwa miesiące panel dyskusyjny, w którym udział bierze od 3-5  osób w różnym wieku z czego jedna zgłasza się do niego sama nie znając tematu, którego będzie dotyczył. Pozostałych uczestników wybieram ja. Jako autorka bloga również biorę w nim udział, choć być może nie w każdym. Czas pokaże.  
W nowej dyskusji  głos miało zabrać pięć osób. Ostatecznie wypowiedzą się  tylko trzy. Po pierwsze dlatego, że jedna z blogerek, którą wybrałam nie odpowiedziała na moje zaproszenie. Po drugie tak jak w poprzedniej odsłonie tak i teraz  zabrakło kogoś , kto zgłosiłby się w ciemno.
W tym kameralnym gronie opowiemy Wam czego oczekujemy od recenzji znalezionej w Internecie.  Będzie  o tym , co naszym zdaniem koniecznie musi, co może , a czego nie powinno w niej być. 
 Swoimi przemyśleniami podzielą się :
Angelika-  na  co dzień jak to kobieta zmienną jest. Potrafi być wredna, ale też uczynna i miła. Nie lubi fałszywych  ludzi .  Uwielbia  za to literaturę i muzykę. Prowadzi  bloga Tylko magia słowa...
Recenzuje głównie książki, czasem także filmy. 

Sylwia  -  z wykształcenia pedagog, ale obecnie przede wszystkim szczęśliwa  żona i troskliwa mama. Prowadzi bloga nieperfekcyjnie.pl
Pisze o literaturze, macierzyństwie i artykułach dla dzieci. Od czasu do czasu  tworzy również opinie na temat filmów oraz gier planszowych. 

Anne 18 - dziewczyna, która lubi dobrą książkę, nastrojową muzykę i filmy z duszą.  Tematyka jej tekstów to kiedyś tylko literatura, teraz szeroko rozumiana kultura. 
Jako pierwsza głos ma najmłodsza uczestniczka projektu
Recenzja ? 
Na samym wstępie chciałabym podziękować Ani  za możliwość napisania czegoś na  jej blogu. Otóż w mojej niedługiej litanii napiszę Wam, jak ją spostrzegam, czego oczekuję, i jak sama piszę recenzję.

Od każdej recenzji wymagam PRZEDE WSZYSTKIM własnych odczuć. Nie musi być opisu książki, nie musi być informacji o wydawnictwie, autorze, mają być własne odczucia. Jak ty odebrałeś daną książkę, jak ci się czytało, czy żyłeś wraz z bohaterami.  To jest dla mnie najważniejsze. Może zbijałeś bąki, liczyłeś barany, a może przewracałeś stronę za stroną, bo tak wciągnęła cię ta historia? Tego oczekuję .
Lubię, kiedy recenzja napisana jest przejrzyście, nie chaotycznie. Czyli najpierw o własnych odczuciach, kolejno o autorze i znów o uczuciach. Każde w osobnym akapicie czy wyraźnie oznaczonym  fragmencie  recenzji, który dzieli się na jakieś punkty.  
Każdy blogger pisze inaczej - i dobrze, gdyż z każdą kolejną recenzją kształci swój styl pisania, swoje umiejętności, rozwija się może  z kogoś bierze przykład. Ważnym elementem recenzji  są dla mnie cytaty. Wiem, że nie zawsze ja sama je dodaję, ale cytat to fragment książki, który może nas dodatkowo zachęcić. Jest też przerywnikiem między omawianym punktem, by tekst nie zlewał się w jedno. Akapity  to rzecz podstawowa w recenzji - nie zapominajmy o tym !
Z kolei jak ja piszę recenzje ? 
Zawsze zaczynam od wstępu na temat książki lub też nie. Czasami o tym jak zdobyłam tę książkę, czy długo na nią czekałam itp. Kolejnym punktem jest kilka słów o autorze, który napisał daną lekturę. Poniżej umieszczam imię i nazwisko, oraz tytuł recenzowanej pozycji wraz ze zdjęciem. Następnie krótki opis książki: kilka słów o wydaniu książki, autorze na podstawie przeczytanej lektury, czy książka mi się podobała czy styl był okej itp. Skupiam się przeważnie na bohaterach-  czasami mniej, czasami więcej : o moich przeżyciach, które są jasno określone i ZAWSZE są szczere ( nigdy nie piszę recenzji na siłę, by się komuś przypodobać)o czym jest powieść w skrócie oraz czy polecam czy tez nie. Zawsze wychodzi w praniu jak recenzja wygląda. Raz jest krótsza, raz dłuższa w zależności od tego czy książka faktycznie mi się spodoba czy też nie. 
Od czasu do czasu zamieszczam również recenzje, a bardziej opinie filmów. Nie zawsze mam na nie  czas, ale gdy nie mam ochoty na czytanie włączam film (ewentualnie gdy łapie mnie bezsenność). W takiej opinio- recenzji staram się uwzględnić krótki opis filmu najczęściej pochodzący z Filmwebu, grę aktorów, muzykę ( to najważniejsze w całym filmie)czasem charakterystykę oraz to czy ten film niósł ze sobą jakieś przesłanie warte zapamiętania, czy wywołał u mnie jakieś grubsze emocje ( takowe filmy się zdarzały, wystarczy poczytać u mnie na blogu- między innymi film  " Nad życie). Zamieszczam przeważnie kilka zdjęć i na tym się kończy.  A co najważniejsze u mnie- nigdy nie piszę recenzji próbnie tylko od razu jest to wersja niezmienna, jedynie co dopracowana, ale to i tak rzadko się zdarza. I to już tyle lub aż tyle.  Dziękuję ci jeszcze raz Aniu za możliwość wzięcia udziału w dyskusji. Pozdrawiam wszystkich Twoich czytelników cieplutko Angelika/ Magia słowa. 

Co na wybrany przeze mnie temat myśli Sylwia ? Przeczytajcie sam
Nie jestem zawodowym recenzentem i nigdy nie będę, dlatego poniższy wywód proszę traktować jedynie  jako moją osobistą obserwację, z którą oczywiście macie prawo nie zgodzić się w żadnym calu. Od 4,5 roku prowadzę bloga, gdzie dzielę się swoimi odczuciami dotyczącymi literatury, a także innej tematyki głównie macierzyństwa. Na mojej stronie znajdują się głównie opinie związane z przeczytanymi książkami czy przetestowanymi artykułami wszelakiego pochodzenia, jednak nie lubię nazywać ich recenzjami, ponieważ z pewnością daleko im do tego Jednak mogę zapewnić, że to, co piszę jest w pełni zgodne z moim systemem wartości oraz poglądami- nie chwalę tego, co uważam za bezsensowne i niepotrzebne jak również nie ganię przydatnych oraz wartościowych  rzeczy. A czego oczekuję od swoich oraz cudzych opinii ? 

Od recenzji oczekuję przede wszystkim rzetelności oraz prawdomówności ze strony osoby recenzującej. Kiedy trafiam na bloga bądź stronę, na której wszystkie opinie są niezwykle pozytywne, niekiedy wręcz przesłodzone, to od razu wiem, że nie warto brać ich do serca. Owszem recenzenci (w tym również ja)często sięgają po książki lub inne produkty, które wydają się spełniać ich oczekiwania, zatem nierzadko ich spostrzeżenia są bardzo przychylne. Jednak na własnym przykładzie wiem, że nie ma możliwości, aby dosłownie wszystko przypadło nam do gustu, aby pisać o na temat każdej rzeczy wyłącznie pochwalne teksty. Sama staram się we wszystkim dostrzec jakieś pozytywy, ale  jednocześnie piszę o tym, co nie spodobało mi się. Najbardziej lubię opinie, w których recenzent przedstawia zarówno plusy jak i minusy, dzięki czemu mam dość obiektywny obraz rzeczywistości, który pozwala mi na zdecydowanie czy ów produkt przypadnie mi do gustu czy jednak lepiej zrezygnować z niego. 

W przypadku recenzji książkowych wolę poznawać odczucia i różnorodne  spostrzeżenia recenzenta, a nie czytać o fabule danej pozycji. Jeżeli chcę dowiedzieć się o czym książka jest, to sięgam po jej opis, a w recenzji wolę skupić się na tym jakie wrażenie wywarła ona  na czytelniku. Oczywiście ogólny zarys fabuły jest mile widziany, jednak recenzja nie powinna opierać się tylko na tym.  Niestety niektóre opinie opierają się tylko na przedstawieniu opisu zawartego z tyłu książki, czego zupełnie nie pojmuję. Nie ukrywam, że jestem fanką recenzji ani długich ani przykrótkich tylko tak w sam raz. Ile to jest ? W moim mniemaniu kilka akapitów - dwa czy trzy to za mało, a kilkanaście to nieco za wiele. 
Czytając recenzje innych blogerów uwielbiam trafiać na wartościowe cytaty, które potrafią błyskawicznie zachęcić mnie do lektury, a także zdjęcia, co dotyczy najczęściej literatury dziecięcej (nic mnie tak nie intryguje do zakupienia synkowi danej książki jak sesja zdjęciowa konkretnego tytułu) oraz różnorodnych produktów- zabawek, ubrań, kosmetyków,artykułów gospodarstwa domowego, książek kucharskich. 

Podsumowując od recenzji oczekuję głównie rzetelności, wiarygodności oraz sumienności. Do tego dużą wagę przykładam do stylu jakim posługuje się dana osoba. Mam  alergię na rażące błędy ortograficzne, interpunkcyjne, stylistyczne i gramatyczne. Oczywiście jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo do potknięć, jednak niezbyt przyjemnie wchodzi się na bloga, na którym roi się od niezrozumiałych i niejasnych wypowiedzi. Jeżeli zabieramy się za pisanie i wrzucanie tego do sieci, to róbmy to dobrze albo nie czyńmy tego wcale. Wiedząc iż mamy potężne problemy z przyswojeniem zasad poprawnej polszczyzny, nie zakładajmy bloga, aby nie ranić czyiś oczu. Poza tym... bawmy się pisaniem, starajmy się rozwijać i nie osiadać na laurach, a wtedy blog przyniesie nam ogrom radości i satysfakcji. 
Teraz moja kolej. 
Recenzje piszę od początku liceum. Przez te wszystkie lata  popełniłam wiele błędów, między innymi tych, o których pisze Sylwia. Dużo się nauczyłam, już wiem czego unikać, a na czym  powinnam się skoncentrować tworząc  recenzję blogową.  Bo recenzja blogowa i recenzja dziennikarska  trochę się od siebie różnią.

Czego oczekuję od recenzji znalezionej w Internecie ? Powtórzę to co napisały moje poprzedniczki : rzetelności, wiarygodności i uczciwości  wobec czytelnika. Nie cierpię frazesów, wystawiania laurek, streszczania, rzucających się w oczy błędów : składniowych, stylistycznych czy ortograficznych. Owszem recenzja blogowa może być subiektywna, ale nie jestem w stanie uwierzyć, że istnieje książka , film czy płyta bez wad.  Kiedy widzę opinię, która wychwala coś pod niebiosa, od razu zapala mi się czerwona lampka.   
Jest kilka rzeczy które  cenię u recenzentów i nad którymi sama  nieustannie pracuję. Po pierwsze krytyczne podejście- pokazanie zarówno zalet jak i wad tego co jest przedmiotem recenzji, zasygnalizowanie do jakiej grupy odbiorców kierowany jest dany utwór literacki, film, płyta czy spektakl teatralny tak pisany tekst pokazuje, że autor stara się pozostać obiektywny. Po drugie przygotowanie merytoryczne i warsztatowe. Nie mówię, że trzeba ukończyć polonistykę, dziennikarstwo, literaturoznawstwo, filmoznawstwo czy teatrologię (to czasem pomaga, nie popełnia się błędów językowych, ma  się nieco większą wiedzę i lepszy warsztat , ale niekiedy może przeszkadzać, bo człowieka korci żeby się to wiedzą popisać).  Jednak powinno się być obeznanym w temacie mieć tak zwaną podbudowę teoretyczną. Trzeba  wiedzieć  o czym dla kogo i dlaczego chce się napisać. Trzeba naprawdę mieć coś do powiedzenia. Nienawidzę recenzji "przegadanych", gdzie kilka razy powtarza się te same argumenty.  Zdradzę Wam, że zanim opublikowałam pierwszą recenzję ,której dzisiaj nawet bym tak nie nazwał przeszłam długą drogę. Napisałam dziesiątki wierszy, opowiadań i innych tekstów. Wszystko po to, aby nauczyć się pisać jeszcze lepiej, kształtować swój styl eliminować błędy itd.  Potem były pierwsze recenzje, a raczej opinie na temat przeczytanych książek. Przez dwa lata pisałam tylko do szuflady, potem odważyłam się, to co tworzę pokazać w sieci. Początki były fatalne. Moje teksty odbijały się echem od ścian, a jeśli już ktoś je komentował to tylko po to by wytknąć mi błędy.  Nie poddałam się i pracowałam jeszcze  mocniej.   Praca to 90% sukcesu 10 % to  talent, iskra, pisarskie zacięcie, coś z czym po prostu trzeba się urodzić. Trzecia rzecz, którą cenię u recenzenta to własny styl. Lubię gdy bloger na każdym tekście "przybija  własną pieczątkę," zostawia cząstkę siebie. Co rozumiem poprzez własny styl ?  To przede wszystkim konkretny sposób pisania, układ tekstu, charakterystyczne sformułowania, obecność metafor cytatów i innych znaków rozpoznawczych. Podobają mi się recenzje, które oprócz własnych odczuć zawierają  informacje o autorze, zarys fabuły, ładne zdjęcia, plakat, czy zwiastun filmu.  Ważne jest  dla mnie również to, co w dziennikarstwie nazywa się dodatkowymi elementami recenzji czyli nota bibliograficzna (wydawnictwo, rok wydania, ilość stron, gatunek itp.) 
Lubię zarówno dłuższe jak i  nieco krótsze recenzjeTak jak wspomniałam wcześniej najważniejsze żeby tekst był rzetelny, pisany z pasją, z sercem , żebym wierzyła autorowi.  Recenzja ma mi dać jednoznaczną odpowiedź na pytanie  czy warto coś przeczytać, obejrzeć, czegoś posłuchać bądź zakupić jakiś produkt. Tekst  musi mieć wartość merytoryczną, ale nie może być pozbawiony własnych przemyśleń, ocen i emocji. Musi zaintrygować, tak, aby na dany blog  chciało się wracać.

Dziękuję  blogerkom, które wzięły udział w dyskusji, a Was zapraszam do komentowania naszych wypowiedzi. Już teraz zapowiadam kolejną odsłonę cyklu i czekam na śmiałka, który zgłosi się do lipcowej odsłony zupełnie w ciemno.  Do odważnych  świat należy.  Anne 18.
 
  
  
  
 

  

środa, 14 czerwca 2017

Wpis stęsknionej blogerki.

Moi Drodzy. Długo mnie tutaj nie było, ale wreszcie jestem. Wracam stęskniona, z głową pełną pomysłów. Praca magisterska napisana, zatwierdzona i złożona. Przede mną jeszcze sesja , a na początku lipca obrona. Także trzymajcie kciuki. Teraz jednak chwila na pasje. Obiecuje, że opublikuje wszystkie zaległe wpisy projektowe i będę zapraszać Was do moich nowych blogowych przedsięwzięć. Mimo, że tak długo nie pisałam nie zamierzam rezygnować z blogowania, które daje mi coś co nazywam wolnością twórczą. 

poniedziałek, 1 maja 2017

Muzyczna majówka

Bardzo dawno mnie tutaj nie było, wiem, ale są sprawy ważne i ważniejsze. Długo nie pisałam i myślę, że tak naprawdę do blogowania wrócę dopiero po obronie pracy magisterskiej. Nie wiem czy ze mną zostaniecie i poczekacie,  nie wiem czy będę miała do kogo wracać i dla kogo pisać. Jeśli czytelnicy uciekną trudno. Będę tak jak na początku tworzyć dla siebie. Wiem, że mam głowę pełną planów i pomysłów, z którymi wrócę. W tak zwanym międzyczasie będę wstawiać posty około książkowe bądź muzyczne. Dzisiaj ten drugi.  Miłego słuchania.

piątek, 24 marca 2017

Mini wywiad czyli odpowiadam na Wasze pytania.

Witajcie weekendowo. Zgodnie z obietnicą odpowiadam  dzisiaj na pytania, które zostały mi zadane pod poprzednim postem.

piątek, 10 marca 2017

Akcja dla czytelników czyli Ty pytasz - ja odpowiadam.

Witajcie po dłuższej przerwie. Wcale nie zrezygnowałam z czytania, pisania i blogowania. Po prostu czasem są ważniejsze sprawy, potrzebowałam oddechu, czasu, aby zatęsknić za blogowaniem, znaleźć inspirację, nową porcję pomysłów . Udało się. Zanim zacznę odkrywać to co wymyśliłam i tworzyć teksty, które już dawno Wam obiecałam mam niespodziankę.

sobota, 18 lutego 2017

[Dyskusja] Kulturalny ranking mola książkowego

Wydawać by się mogło, że jeśli ktoś od kilku lat z mniejszym bądź większym powodzeniem prowadzi bloga książkowego  w prywatnym rankingu dziedzin  kultury na pierwszym miejscu zawsze musi stawiać literaturę. Nic bardziej mylnego i ja jestem tego przykładem.  Książki  zawsze były obecne w moim życiu i nigdy z niego nie znikną teraz są tylko trochę rzadziej czytane i dużo staranniej dobierane. Ostatnio słucham bardzo dużo muzyki zarówno polskiej jak i zagranicznej  Zaniedbałam  za oglądanie filmów i  prawie całkowicie zrezygnowałam z oglądania seriali (ale o tym w innym tekście). Nigdy jakoś specjalnie nie  interesował mnie teatr, fotografia, muzyka klasyczna, ani jazzowa.

czwartek, 9 lutego 2017

Kącik blogowy #9 O czytelniczej inności słów kilka.

Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że czytam mniej i coś innego niż reszta, ale wcale nie jest mi z tym źle. Czytam to, co naprawdę chcę czytać i wybieram same perełki. Przez pierwsze lata blogowania starałam się być na bieżąco z nowościami, korzystać z rekomendacji innych blogerów.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Dzień z muzyką Seweryna Krajewskiego.

Witajcie w poniedziałek. Wszystkie egzaminy zdane, więc wreszcie mogę wrócić do blogowania. Zanim będzie recenzja, która już się gdzieś w mojej głowie tworzy mam dla Was coś innego. Zachęcona pozytywnym odbiorem posta Dzień z muzyką Anny Jantar
postanowiłam przygotować jeszcze jedną notkę tego typu. Tym razem z piosenkami Seweryna Krajewskiego. Zapraszam do słuchania. 

czwartek, 19 stycznia 2017

Co będę czytać w najbliższym czasie czyli dawno nie widziany stosik.

Każdy student ma takie momenty kiedy musi zostawić na boku wszystko inne i skupić się na nauce do sesji. U mnie właśnie  nadszedł taki czas. Jednak obiecuję sobie, że po zdaniu wszystkich egzaminów i napisaniu kolejnych fragmentów pracy magisterskiej , stworzę wreszcie kilka recenzji. O jakich książkach będę opowiadać? Zobaczcie sami.

niedziela, 1 stycznia 2017

Noworoczna lista aminacji do obejrzenia.

W zeszłym roku pierwszego stycznia stworzyłam post z Listą filmów do, których lubię wracać 
Tym razem też będzie filmowo, ale trochę inaczej, ponieważ zaprezentuję Wam tytuły  filmów animowanych, które dopiero zamierzam obejrzeć. Od razu zaznaczam, że czekam też na propozycje od Was, bo w tym względzie mam straszne tyły i nie bardzo wiem, które produkcje są warte uwagi.

piątek, 30 grudnia 2016

Blogowe podsumowanie 2016 roku.

źródło
Drodzy Czytelnicy. Długo zastanawiałam się w ogóle warto podsumowywać moją tegoroczną blogową aktywność, bo jak na to co planowałam sobie dwanaście miesięcy temu to była ona bardzo skromna.  Czytałam niewiele, pisałam mało komentowałam rzadko. Jednym słowem słabo. Wy  dowiadujecie się o tym dopiero dzisiaj, ale już kilka miesięcy temu zrozumiałam, że nie chcę, aby ten blog był tylko blogiem recenzenckim. Od tego wszystko się zaczęło i nigdy tego nie zostawię, ale poczułam, że chcę dzielić się także innymi swoimi pasjami, tworzyć nie co inne teksty, realizować pomysły pojawiające się w mojej głowie. Tym razem oszczędzę Wam i sobie statystyk. Przytoczę za to kilka projektów/ wpisów, z których jestem najbardziej zadowolona . 

W tym roku kilkakrotnie myślałam, że to końcówka mojego blogowania, ale tak się nie stało i nie stanie. Nadal tu byłam i mam nadzieję, że jeszcze długo będę. Rok 2017 będzie dla mnie ważny, bo jestem na ostatnim roku studiów i czeka mnie obrona pracy magisterskiej. Nie wiem jak często będą pojawiać się teksty, wiem, że nadal mam mnóstwo nowych i tych niezrealizowanych w poprzednich latach pomysłów. Wciąż będę czytać , pisać już nie tylko o książkach, ale o szeroko pojętej kulturze. Nie zamierzam zamykać projektów edukacyjnych, ani innych, które zaczęłam realizować. Będą recenzje książkowe , filmowe, posty  językowe, wpisy projektowe, teksty gościnne i podobne do tego o pasji. Będę starała się inspirować tekstami innych, realizować to co mi wpadnie do głowy, poruszać tematy, które Was interesują ( czekam na sugestie w komentarzach). Chcę się rozwijać i ulepszać to miejsce. Odzyskałam radość i chęć do tworzenia tekstów. Udanego 2017.  Dziękuję, że jesteście ze mną.  

Jaki był dla Was i waszych blogów 2016 rok ? Macie jakieś postanowienia i blogowe plany na 2017 ? Jeśli tak podzielcie się nimi w komentarzach. Anne 18.

niedziela, 25 grudnia 2016

Zapraszam do posłuchania  świątecznej muzyki.

Witajcie świątecznie. Mam dla Was  zaproszenie na wpis, który stworzyłam jakiś czas temu na drugim, muzycznym blogu. Świąteczna playlista 2016
 
 
Jesteście zadowoleni z prezentów znalezionych pod choinką ?  Były tam jakieś książki, płyty, filmy lub inne  upominki związane z kulturą ? A może Wy i Wasi bliscy postawiliście na praktyczne prezenty ?  Która z piosenek na playliście podoba Wam się najbardziej? Czy była taka, którą usłyszeliście po raz pierwszy ?
Świętujcie i cieszcie się tym wyjątkom czasem, a ja już niebawem  będę miała dla Was obiecaną dawno temu odsłonę projektu Pogaduszki u Anne 18. Miłej  niedzieli Ania. 

czwartek, 22 grudnia 2016

Niech w każdym z nas Bóg narodzi się - życzenia świąteczne od Anne 18.


Kochani Czytelnicy. W ostatnim czasie byłam tu mało aktywna. Już teraz obiecuję poprawę, ale zanim pojawią się kolejne posty związane z tematyką bloga pozwólcie, że złożę Wam życzenia z okazji najpiękniejszych Świąt w roku. 

Moi Drodzy. Życzę Wam, aby te Święta były przede wszystkim spokojne. W tym zabieganym, pełnym szumu, obowiązków, a czasem  także nienawiści świecie zatrzymajcie się na chwilę. Przestańcie myśleć o tym co było i czego nie da już się zmienić. Dajcie siebie najbliższym, złóżcie im życzenia patrząc prosto w oczy i mówiąc to czego nie macie czasu lub odwagi powiedzieć w ciągu roku. Pomyślcie o tych, których już z Wami nie ma lub, za którymi tęsknicie. Zachowajcie w sercach magię tych wyjątkowych dni i chwil, które mimo iż są ulotne to każdego roku się powtarzają. Niech ten czas będzie czasem pełnym rozmów, gestów życzliwości i dobroci. Bogato ubrana choinka, tradycyjne potrawy i ogrom prezentów  to tylko symbol, a nie istota  Bożego Narodzenia. Najważniejszy upominek to coś czego nie dostaniesz, lecz coś co możesz jedynie poczuć - obecność kogoś szczególnego i radość , której nie da się nazwać, ani opisać słowami. Podczas tych dni odpocznijcie i pomyślcie o tym, co możecie dać od siebie teraz i w nadchodzącym roku. Pamiętajcie, że są  one wyjątkowe też dlatego, że wtedy można zapomnieć o sporach, nerwach, wszystkie złe emocje znikają, Od nas zależy czy tylko na chwilę czy może na zawsze.
Życzę Wam , abyście  spędzili te najbliższe dni tak jak każdy powinien je spędzać : w ciepłej, rodzinnej atmosferze pełnej ludzkiej i Bożej miłości.  Niech wypełnia je wspólne kolędowanie, łapanie oddechu i  dobrej energii, której każdy potrzebuje. Pamiętajcie, co, a właściwie, kto w tym momencie roku jest najważniejszym gościem, największym darem. 
Przekażcie innym to co macie do przekazania i weźcie od nich to co Wam ofiarują. Poczujcie tę wyjątkową atmosferę nie tylko na wigilijnym talerzu, ale gdzieś głęboko w sercu. Zróbcie  wszystko, aby inni też ją poczuli.  Anne 18.















wtorek, 6 grudnia 2016

Każdy z nas może być Świętym Mikołajem na co dzień trzeba tylko... chcieć.

Witajcie w Mikołajki. W zeszłym roku w tym dniu  dzieliłyśmy się z Wami czytelniczymi wspomnieniami
Długo zastanawiałam się co przygotować tym razem. W końcu postanowiłam, że przypomnę o tym, że Mikołajem można być nie tylko wtedy kiedy teoretycznie wszyscy nim są czyli 6 grudnia. Pomagać można każdego innego dnia roku. Owszem są coroczne akcje typu Szlachetna Paczka, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, zbiórki czy koncerty charytatywne, ale  często jest to tak zwane pomaganie tylko od święta, czasem ze szczerego serca, a czasem dlatego, że wypada, bo media zachęcają, bo przyjaciółka czy rodzina też się zaangażowała. Dlatego dzisiaj pytam Cię Czytelniku kiedy ostatnio komuś pomogłeś i w jaki sposób ? Pomogłeś , bo chciałeś tak po prostu ?  A może jesteś wolontariuszem dla, którego największa nagroda to uśmiech na twarzy czy słowo dziękuje wypowiedziane przez podopiecznego ? Jeśli chcesz podziel się swoją historią, być może kogoś zainspirujesz . 


Niejednokrotnie żeby pomóc wystarczy po prostu przy kimś być , wysłuchać go, poradzić mu, posłać ciepły uśmiech czy wesprzeć dobrym słowem. Nie zawsze trzeba mieć pełne konto czy ogromną ilość wolnego czasu, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Niezbędne są tylko trzy elementy otwarte serce, chęci i ktoś kto tej pomocy potrzebuje.  A  takich ludzi jest naprawdę wiele , choć o nich się nie mówi a oni sami nie chcą mówić o sobie, o tym, że jest im źle, że potrzebują wsparcia.  Dlatego mam do Ciebie Drogi Czytelniku prośbę. Zatrzymaj się, rozejrzyj wokół i  przez chwilę zastanów : Czy obok Ciebie nie ma kogoś kogo możesz wesprzeć nawet tym, że poświęcisz mu chwilę swojego czasu ? Tak wiem dzisiaj wszyscy tłumaczą się brakiem czasu,  funduszy, wiedzy czy umiejętności. Ale to tylko przykrywka . Są takie gesty, formy pomocy, które nic lub naprawdę niewiele kosztują. Jeśli naprawdę  chce się pomagać można pokonać wszelkie ograniczenia nie tylko te czasowe.  Jedna rozmowa, decyzja, wysłany sms- niby  drobiazg , a może dać szczęście.

Czas  na chwilę refleksji, którą jeśli chcesz Drogi Czytelniku  możesz się ze mną podzielić.  Mole książkowe pochwalcie się co miał dla Was Mikołaj. Anne 18. 

sobota, 26 listopada 2016

Dzień z muzyką Anny Jantar.

W dalszym ciągu w moim kulturalnym rankingu na pierwszym miejscu muzyka ustępuje miejsca literaturze. Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami piosenkami Anny Jantar. Jednak nie będą to jej największe hity, lecz utwory, których być może nawet nie znacie.  Sama odkryłam je kilka tygodni temu. Miłego słuchania. 

wtorek, 1 listopada 2016

Gdzie byłam we wrześniu i październiku, kiedy prawie mnie tu nie było ?

Witajcie w ten szczególny listopadowy dzień. Przychodzę do Was dzisiaj żeby się po raz kolejny wytłumaczyć się z dłuższej nieobecności. We wrześniu i październiku  mój blog święcił pustkami i tak naprawdę " żył" tylko dzięki wcześniej przygotowanym tekstom oraz wpisom projektowym.  Gdzie ja byłam i dlaczego tak rzadko do Was zaglądałam ?