czwartek, 27 grudnia 2012

84. Josélito Michaud W pułapce dzieciństwa.

Książki oparte na prawdziwych wydarzeniach zawsze są specyficzne. W nich to nie autor kreuje bohaterów i ich losy. Opisane tam  zdarzenia  rzeczywiście miały miejsce Kolejną z tego typu powieści , która miałam okazję  przeczytać jest "W pułapce dzieciństwa". Książka ta  to historia osnuta na wspomnieniach autora . Główny bohater  to  siedmioletni Olivier. Chłopczyk pomimo,że jest jeszcze bardzo mały przebywał już w kilku rodzinach zastępczych. Nigdzie jednak  nie mógł na dłużej zapuścić korzeni. Dziecko nieustannie  czuło się zagubione, samotne i opuszczone. Kolejne rozstania wiele go kosztowały. Pewnego dnia trafił do tak zwanego" domku pod drzewami"- ośrodka prowadzonego przez państwa Rivard.. To tam poznał swoich pierwszych i jedynych prawdziwych przyjaciół. Bardzo mocno przeżył śmierć jednego z nich oraz powtórne rozstanie z osobami, które  zdążył polubić a może nawet pokochać. Choć  jako jeden z niewielu odnalazł nowy dom nie czuł się w nim szczęśliwy. Jego przybrani rodzice starali się jak mogli by pokazać mu swoją miłość, on jednak nie potrafił się przełamać , otworzyć ani jej  odwzajemnić. Jedyną osobą z, którą szczerze rozmawiał była "nowa" babcia. To jej powierzał swoje tajemnice, mówił o obawach i lękach. Nadszedł dzień gdy zupełnie niespodziewanie dowiedział się prawdy o  biologicznej matce- kobiecie, która porzuciła go  zaraz po porodzie. Wiadomość ta była dla niego szokiem. Do tej pory zawsze myślał, że ukochana matka  zniknęła a jedyną rzeczą jaką po sobie zostawiła był ukryty w maskotce list pożegnalny. Przez myśl mu nie przeszło , że mama może być tak blisko niego......Po  tym co przeszedł we wczesnym dzieciństwie stracił nadzieję na to , że jeszcze kiedyś uśmiechnie się do niego szczęście .
W powieści tej mamy do czynienia  z narracją  pierwszoosobową. Wszystko opisywane jest z perspektywy chłopca , który z każdym rokiem zaczyna rozumieć  coraz więcej. Rozdziały są krótkie czasem mają tylko kilka zdań . Język  utworu dopasowany jest do wieku narratora czyli charakterystyczny dla dziecka. Każdy kolejny fragment to jakby nowa kartka zapisana w pamiętniku. Nie ma tam żadnych skomplikowanych zwrotów lecz proste zdania w, których  chłopiec opowiada o tym co myśli i jak się czuje. Opisuje kolejne pobyty w rodzinach zastępczych, spotkania z nowymi nieznanymi mu ludźmi , bolesne pożegnania , pierwsze przyjaźnie jakie udało mu się nawiązać . Chłopiec nie ukrywa tego jak bardzo się boi ani faktu , że niektóre rzeczy go przerastają.
 Josélito Michaud napisał utwór , który trudno ocenić .Zabrakło mi w nim trochę emocji bo choć historia tam opowiedziana jest  naprawdę smutna i przejmująca nie porwała , ani nie wzrusza tak mocno jak inne  książki o podobnej tematyce. Choćby te z serii "Pisane przez życie".
Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Księgarni Matras.

Książka czytana także w ramach  wyzwania  Długie zimowe wieczory.




11 komentarzy:

  1. Nie przepadam za pierwszoosobową narracją, ale tematyka książki i Twoja recenzja bardzo zachęcają mnie do sięgnięcia po tą pozycję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie. Jeśli będę miała okazję to po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poczułam się zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki opowiadające o życiu, prawdziwe, więc i tej mogłabym poświęcić swój czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie prawdziwe książki, więc kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie książki, więc tylko jak będę miała czas i gdy znajdę to na pewno z przyjemnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię książki oparte na prawdziwych wydarzeniach. Na tę pozycję mam ochotę, odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo historii opartej na faktach, jakoś nie jestem przekonana do tej formy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię czytać książki oparte na faktach, ale do tej konkretnej raczej mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście brzmi całkiem ciekawie i okładka zdaje się idealnie współgrać z treścią. Zapiszę sobie ten tytuł w pamięci.

    OdpowiedzUsuń

Witaj na blogu Książki Warte Przeczytania. Dziękuję, że tu zajrzałeś/ aś i przeczytałeś / aś to, co dla Ciebie napisałam. Jeśli masz ochotę i czas zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Pamiętaj o jednym: Nie obrażaj nikogo. Jeśli chcesz mnie skrytykować/ zwrócić uwagę na błąd bądź literówkę możesz to zrobić, ale w kulturalny sposób. Komentarze wulgarne lub zawierające SPAM będą natychmiast usuwane.. Anne 18.