czwartek, 17 lipca 2014

Czytelnicze wspomnienia #4 Aleksander Kamiński Kamienie na szaniec.[recenzja 158]

  • Wydawnictwo :  Nasza Księgarnia
  • Rok wydania: 2014
  • Oprawa: Miękka, filmowa
  • Ilość stron:272+ 8 stron wkładki ze zdjęciami z filmu i komentarzami reżysera
  • Gatunek:  Literatura faktu
" Pragnąłem przekazać chłopcom i dziewczętom, młodzieży i dorosłym swój ideał Polski godnej szacunku. To właśnie był fundamentalny motyw mojej aktywności wychowawczej, od momentu, w którym objąłem zastęp harcerski"
Tak o swojej działalności mówi  jedna z najważniejszych postaci polskiego harcerstwa : Aleksander Kamiński . Urodził się on w 1903 , a zmarł w 1978r. Ukończył studia historyczne i archeologiczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego, jest autorem wielu prac z zakresu pedagogiki społecznej, oraz historii polskich związków młodzieżowych. W czasie II wojny światowej był Komendantem Organizacji Małego Sabotażu, a także redaktorem naczelnym Biuletynu Informacyjnego. Zdecydowana większość ludzi nie kojarzy jego nazwiska  z harcerskimi czy pedagogicznymi dokonaniami. Dziś znamy go jako tego, który napisał jedną z lektur szkolnych: wydane po raz pierwszy w 1943r Kamienie na szaniec. Jednak sam Kamiński w jednym z listów pisał : "I zawsze miałem to poczucie ,że nie jestem autorem Kamieni, lecz tylko pośrednikiem w ich przekazywaniu".
" Lecz zaklinam niech żywi nie tracą nadziei. A kiedy trzeba,na śmierć idą po kolei jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec".
Z okazji premiery filmu nakręconego na podstawie  Kamieni Wydawnictwo Nasza Księgarnia  przygotowało specjalną edycję tej wyjątkowej powieści. Została ona wzbogacona o dodatkowe teksty  i zdjęcia z filmu. Otwiera ją obszerny wstęp napisany przez Barbarę Wachowicz - autorkę wystawy Kamyk na szańcu, oraz cyklu Wierna rzeka harcerstwa Kamienie na szaniec.
„Posłuchajcie opowiadania o Alku, Rudym, Zośce i kilku innych cudownych ludziach, o niezapomnianych czasach 1939 – 1943 roku, o czasach bohaterstwa i grozy"
Trudno jest pisać o treści książki, którą wszyscy znają a przynajmniej powinni znać. Bohaterami są trzej młodzi chłopcy, harcerze ,maturzyści, absolwenci  jednego z warszawskich liceów. Aleksy Dawidowski ( Alek), Jan Bytnar ( Rudy) i Tadeusz Zawadzki ( Zośka). Każdy z nich miał plany i marzenia, które  zniszczyła  druga wojna światowa. Po tygodniu walk poddało się Westerplatte, ,po miesiącu skapitulowała stolica, ale  za granicą tworzył się polski rząd i armia. Dlatego też pełni zapału i chęci harcerze również postanowili podjąć rękawice. Mieli różne charaktery, lecz połączyły ich trzy rzeczy. Przyjaźń dodająca  wiary, młodość gwarantująca sporo sił i wolność, której wszyscy tak bardzo pragnęli. Walczyli najpierw w służbie Małego Sabotażu potem w Dywersji, organizowali różne akcje, ratowali ludzi narażając własne życie. Pomagali jak tylko mogli, a każda zakończona sukcesem inicjatywa tylko dodawała skrzydeł i utwierdzała ich w przekonaniu, że warto ryzykować. Powieść Kamienie na szaniec to opis walki z okupantem, ale nie tylko. Jest to również obraz tego jak szybko musiało dojrzeć to młode pokolenie . Trzeba było być silnym nie tylko po to,aby walczyć, ale też przygotować się do powojennej odbudowy państwa. Na kartach  tejże książki czytelnik widzi nie tylko wojnę, krew, sceny śmierci i łzy. Są tu też opisy sposobu organizacji tajnego nauczania, egzaminów , dyskusji, potajemnych spotkań, w celu przygotowania materiałów potrzebnych do szybkiego i prawidłowego przeprowadzenia akcji itp. Powieść zawiera także mnóstwo przypisów, szczegółów organizacyjnych,    archiwalnych zdjęć Alka, Rudego i Zośki, oraz innych harcerzy. Są tam fotografie ze wszystkich okresów ich życia. Zdjęcia listów, fałszywych dokumentów grobów itp.
"Posłuchajcie opowiadania o ludziach, którzy w tych niesamowitych latach potrafili żyć pełnią życia, których czyny i rozmach wycisnęły piętno na stolicy oraz rozeszły się echem po kraju, którzy w życie wcielić potrafili dwa wspaniałe ideały: BRATERSTWO I SŁUŻBĘ"
 Teraz Drogi Czytelniku pytanie do Ciebie . Wracasz czasem do książek , które już kiedyś czytałeś ? Jeśli tak to Kamienie na szaniec są jedną z takich powieści , które naprawdę warto przeczytać po raz kolejny. Być może emocje podczas lektury nie będą już  tak duże , może po latach spojrzysz na nią zupełnie inaczej ? Odkryjesz w niej coś nowego,  czego wcześniej nie zauważyłeś ? A może znów będziesz  czytać ze ściśniętym gardłem i łzami w oczach?  (U mnie emocje były równie silne jak wtedy,gdy  czytałam tę historię po raz pierwszy. Choć doskonale wiedziałam co się wydarzy, pamiętałam niektóre sceny,a nawet cytaty to i tak były chwile kiedy się wzruszyłam i uroniłam kilka łez). Aby się tego dowiedzieć musisz ponownie sięgnąć po utwór, którego tytuł jest nawiązaniem  do słów  wiersza Juliusza  Słowackiego Testament mój . Jego   fragment poprzedza drugi akapit tego tekstu. 
„Kończy się w tym miejscu opowieść, choć walka toczy się dalej. Nieubłagana sprawiedliwość powoli, lecz nieodwołalnie zbliża karzącą dłoń ku gardłom zbrodniarzy świata. We krwi i męce tworzenia rodzi się polski świat Jutra, zamglony chaosem chwili. Walka trwa. Trzeba przerwać tę opowieść. Opowieść o wspaniałych ideałach BRATERSTWA i SŁUŻBY, o ludziach, którzy potrafią pięknie umierać i PIĘKNIE ŻYĆ"
Utwór  stworzony  przez Aleksandra Kamińskiego w oparciu o autentyczne wydarzenia historyczne to jedna z tych lektur , która zostaje w pamięci  na długo , może nawet na zawsze . Takie powieści się wspomina, one zostawiają jakiś ślad, coś pokazują , o czymś przypominają, Kamienie szaniec nie są tylko piękną, smutną, lecz prawdziwą  opowieścią  , ale także , a może przede wszystkim kawałkiem naszej polskiej bolesnej historii, którą każdy powinien znać. Ktoś kiedyś powiedział, że najważniejszą lekcją w życiu jest lekcja pokory. Właśnie jej mogą nauczyć czytelnika  Alek , Rudy i Zośka. Chyba nie ma potrzeby polecać tej książki , ją po prostu powinno się przeczytać i to nie tylko dlatego, że jest w kanonie lektur szkolnych.  
 Źródło cytatów :
[1] Aleksander Kamiński  Kamienie na szaniec, Wydawnictwo  Nasza Księgarnia Warszawa 2014,Str10.
[2] .
Aleksander Kamiński  Kamienie na szaniec, Wydawnictwo  Nasza Księgarnia Warszawa 2014,Str258.
 [3] Juliusz Słowacki Testament mój [w], Aleksander Kamiński ,Kamienie na szaniec, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2014 ,str.191.
[4]Aleksander Kamiński ,Kamienie na szaniec, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2014 ,

[5]Aleksander Kamiński ,Kamienie na szaniec, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2014 ,str.55.
 [6]Aleksander Kamiński ,Kamienie na szaniec, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2014 ,str.237.

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia .


 Książka zaliczana do wyzwania 52 książki 2014. 












 





 






wtorek, 15 lipca 2014

157. Nicholas Sparks Najdłuższa podróż.

  • Tytuł oryginalny :The Longest Ride.
  • Tłumaczenie: Jacek Manicki, Anna Dobrzańska.
  • Wydawnictwo: Albatros A. Kuryłowicz 
  • Rok wydania:2014
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami. 
  • Ilość stron:496
  • Gatunek :Literatura piękna, powieść obyczajowa, romans
„Zapewniać kogoś, że się go kocha, to jedno, a pogodzić się z tym, że miłość do tego kogoś wymaga wyrzeczenia się swoich marzeń, to zupełnie coś innego"
Nicholas Sparks to niekwestionowany mistrz romantycznych historii. Ma tak zwanego pisarskiego "czuja", który sprawia, że czytelnik znajduje w jego powieściach dokładnie to czego oczekuje . Każdy  utwór jaki pisze, bardzo szybko staje się bestselerem,a twórcy filmowi ustawiają się w kolejce po prawa do jego ekranizacji. W adaptacjach jego powieści wystąpiły już takie gwiazdy kina jak Kevin Costner (List w butelce)czy Richard Gere(Noce w Rodanthe). Swoją szansę dostały także aktorki młodego pokolenia Miley Cyrus(Ostatnia piosenka), oraz Amanda Seyfried(I wciąż ją kocham). Wracając do pisarskich dokonań Amerykanina, niedawno  na naszym rynku wydawniczym ukazała się kolejna jego książka . Co  tym razem przygotował dla swoich sympatyków? 
"Rodzinę ma się zawsze bez względu na wszystko, nawet jak słabną kontakty, bo te zawsze można z powrotem zacieśnić"

W Najdłuższej podróży   czytelnik poznaje dwie historie i czworo głównych bohaterów. Pierwszy z nich Ira to starszy powoli żegnający się z życiem mężczyzna, który doświadcza wypadku samochodowego ,przekonany, że pomoc nie nadejdzie zaczyna podsumowywać swoje długie i szczęśliwe życie spędzone z ukochaną Ruth. Druga historia rozpoczyna się cztery miesiące wcześniej. Młoda dziewczyna o imieniu Sophia  niebawem skończy   studia na kierunku historia sztuki. Pewnego dnia za namową przyjaciółki wybiera się na imprezę. Tam spotyka swojego byłego chłopaka, który próbuje się zemścić. Na szczęście w obronie dziewczyny  staje Luke. Bohaterka rozmawiając z nim dostrzega, że jest zupełnie inny niż koledzy z uczelni. Para spędza ze sobą  dużo czasu , zarówno Sophia jak i Luke dobrze czują się w swoim towarzystwie.  Pochodzą z dwóch różnych światów. Ona cały czas się uczy i marzy, aby pracować w jednym z muzeów. On zrezygnował z dalszej edukacji i wybrał  pracę na farmie oraz  udział w zawodach rodeo i ujeżdżanie byków. Ona mieszka w akademiku i korzysta z uroków studenckiego życia . On musi ciężko pracować ,by utrzymać ranczo, które dla jego matki jest całym światem. Jak widać dzieli ich bardzo wiele, a łączy tylko jedno-miłość. Czy to wystarczy? Czy na takim fundamencie można budować wspólną przyszłość ?
" Jeśli istnieje niebo odnajdziemy się, bo bez Ciebie nie ma nieba"
Osiemnasta powieść w dorobku Sparksa to utwór w, którym mamy  do czynienia z  dwutorową akcją. Fabuła jest tak skonstruowana, że czytelnik naprzemiennie poznaje historię Iry oraz Sophii i jej chłopaka. Narratorem każdego rozdziału jest inna osoba . Raz opowiada  staruszek  i wtedy narracja jest pierwszo natomiast gdy wydarzenia opisuje Luke lub Sophia,  trzecioosobowa. Pisarz zastosował retrospekcję, umiejętnie wplótł wątek kowboja, pokierował akcją tak, żeby czytelnik , choć z czasem zaczyna się czegoś domyślać, praktycznie do samego końca nie wiedział co łączy obie historie. Poza tym  wykreował  bohaterów, którzy szybko zyskują sympatię czytelnika( ja najbardziej polubiłam Sophię za jej charakter , delikatność i troskliwość). Znów pokazał klasę i stworzył  książkę, która zapada w pamięć i do, której chce się wracać.
„Sztuka to kłamstwo, które sprawia, że zaczynamy rozumieć prawdę; przynajmniej tę, która dana jest nam , byśmy ją zrozumieli”  
Najdłuższa podróż to opowieść, która , albo zaczaruje, albo rozczaruje czytelnika. Jeśli od pierwszych stron nie poczuje on  tej magii, tego klimatu, to  długie opisy , mało dynamiczna akcja i mieszanie narracjami może nudzić , a brak nawet małych szczegółów pomagających znaleźć element wspólny dla obu historii  trochę zniechęcać do dalszej lektury( mnie ta pozycja urzekła, choć byłam odrobinę rozczarowana zakończeniem). Tytuł ten to materiał na kolejną świetną ekranizację. O ile  scenarzyści nie zniszczą tej  historii i nie zabiorą jej tego czegoś co trudno nazwać wyjdzie z tego naprawdę dobry film . Wracając do książki. Amerykanin po raz kolejny udowodnił,  że  jest bardzo dobry w tym co robi. Wie jak i o czym chce napisać. Jego wyczucie sytuacji jest (dla mnie ) naprawdę niezwykłe. Facet potrafi pozornie prostą historię zamienić w perełkę, a sposób  w jaki opowiada o miłości , jak dozuje emocje to  po prostu majstersztyk. Powieściopisarz  nie daje czytelnikowi prostych odpowiedzi na pojawiające się w jego  głowie  pytania. Wręcz przeciwnie, nawet w tych ostatnich rozdziałach cały czas  przeskakuje na różne fabularne tory,  nieustannie przeplata ze sobą oba wątki  . Diametralnie inni ludzie , których łączy miłość, niewielkie miasteczko, opisy pozwalające lepiej poznać przeszłość bohaterów , ich myśli i motywacje  jednym słowem Sparks w swoim najlepszym wydaniu. Tym razem jednak  oddaje  on  w ręce czytelnika utwór trochę  inny niż zawsze , bo wcześniej nie opowiadał dwóch historii jednocześnie.  Przedstawia losy starca pogodzonego ze śmiercią i   podsumowującego  całe swoje dotychczasowe życie  i  historię dwójki młodych ludzi, którzy dopiero w to trudniejsze,  bo dorosłe życie wchodzą. Opowiada o pełnym problemów dzieciństwie,   wyrzeczeniach, trudnych decyzjach, walce o  to na czym zależy nam  najbardziej ,  pokazuje że na błędach najwięcej się uczymy, ale przede wszystkim przypomina jak wielka jest siła i miłości.
 Źródło cytatów :

[2] Nicholas Sparks Najdłuższa podróż , Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz Warszawa 2014,Str233.
 [3] Nicholas Sparks Najdłuższa podróż , Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz Warszawa 2014,Str427.
 [4] Nicholas Sparks Najdłuższa podróż , Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz Warszawa 2014,Str440.
Książka czytana w ramach wyzwań :
  • 52 Książki 2014.
  •  Rekord 2014.
  •  Wyzwanie wyciągnięte z półki życie czyli książki Jodi Picoult i Nicholasa Sparksa.





 
 

czwartek, 10 lipca 2014

Gdy pisałam to słuchałam.... #1 Najdłuższa podróż.

Moi kochani. Dzisiaj mam dla Was pierwszą odsłonę zupełnie nowego cyklu . Jak wiecie lubię słuchać muzyki podczas czytania książek , ale też pisania recenzji. Stąd pomysł na tego typu notki. 
Na pierwszy ogień idzie książka, której recenzja jest już gotowa i wraz z dwoma innymi tekstami pojawi się na tym blogu w najbliższych dniach. A jest to.....
Podczas pisania recenzji słuchałam :
1. Ed Sherran All of the stars- piosenka pochodzi co prawda ze ścieżki dźwiękowej do filmu,który jest ekranizacją innej książki,ale ja uwielbiam takie liryczne utworki.

  2. Mrozu feat Sound "n Grace Nic do stracenia- polska piosenka,która plasuje się w czołówce mojej aktualnej playlisty( zaraz po najnowszym singlu grupy Lemon).

3. Stanfour feat Esme Dentes Life without you- znaleziona właśnie podczas pisania . Wcześniej jej nie słyszałam.
4. Collbie Caillat I  never told you- ten numer również bardzo lubię
5. Lady Antebellum  Need you now- utwór,który znam od dawna . Mam nadzieję, że Wam również przypadnie do gustu.
6. Avril Lavinge Wish you were here- jeden z moich ulubionych jeśli chodzi o tę artystkę.
7. Avrill Lavinge I"m with you- tu Kanadyjka w balladowym wydaniu.
 8. Roxette Listen to your heart- uwielbiam od zawsze.

9. Christina Perri- Human- o tym, że można zrobić wiele dla miłości, ale nie należy zapominać,że jesteśmy tylko ludźmi.

10. Kelly Clarkson Breakaway- o chęci " wyrwania się", zmiany otoczenia i zebrania jakiś nowych życiowych doświadczeń.

Jeśli chodzi o playlistę to na razie tyle. Teraz moi Drodzy Czytelnicy pytanie do Was Podoba Wam się pomysł na taki książkowo muzyczny cykl ? To z jaką częstotliwością będą pojawiać się posty zależy od Waszego zainteresowania nimi. Więc podzielcie się swoją  opinią. PS Przypominam,że cały czas możecie dyskutować o tym co Was denerwuje na blogach recenzenckich. Dziękuję za dotychczasowy udział i zachęcam do dalszej wymiany poglądów.

poniedziałek, 7 lipca 2014

[Dyskusja] Co mnie najbardziej denerwuje w książkowej blogosferze?

Dzisiaj moi kochani Czytelnicy mam dla Was kolejny post dyskusyjny. Ostatnio  było o  literaturze  tak zwanej ambitnej i o tym dlaczego jest jej tak mało. Teraz będzie trochę na odwrót , porozmawiamy o tym co najbardziej denerwuje / może denerwować / czego jest za dużo w książkowej blogosferze.Pomyślałam sobie,  że choć ten temat był już wielokrotnie  poruszany to ja mogę mieć zupełnie inne zdanie. Postanowiłam swoje " żale" ując w 9  krótkich punktach .
 W blogosferze najbardziej denerwują /denerwuje mnie:
 1. Komentarze, które nic nie wnoszą do dyskusji- nie cierpię gdy ktoś zostawia komentarz tylko po to, żebym potem trafiła na jego blog. Jak będę chciała zajrzeć prędzej czy później i tak to zrobię. Nie przepadam też za komentarzami typu " to nie dla mnie" , choć przyznam samej czasem zdarzy mi się taki zostawić. Jeśli już nie interesuję kogoś książka to może chociaż spojrzy na styl, język , da jakieś wskazówki , pokaże gdzie jest błąd. Mało jest takich osób . Brakuje odwagi? Wiadomo, że krytyka nie jest miła, ale każda uwaga nawet ta negatywna może pomóc, coś pokazać itp.
2. Recenzje tej samej książki na kilku blogach pojawiające się niemal w tym samym czasie -rozumiem racje wydawców, którzy szykują masową akcję promocyjną itp. Jednak kiedy widzę 5-10 recenzji jakiegoś tytułu na raz z reguły takie posty omijam, lub wracam do nich dopiero jak ten cały " szum" na daną książkę minie.
3. Teksty z  literówkami  i całą masą powtórzeń - jestem nieźle przeczulona na tym punkcie. Może dlatego, że sama ostro  pracuje nad tym żeby takich błędów nie robić , a może z powodu tego iż w szkole  zawsze zresztą  bardzo słusznie powtarzano mi , żeby w wypracowaniach i innych tekstach używać bogatego , zróżnicowanego słownictwa ? Nieważne po prostu kiedy widzę recenzje, w której każdy akapit rozpoczyna się od słowa Książka  to niemal od razu odechciewa mi się ją dalej czytać . Wiem dziwna jestem. To samo z literówkami niektóre rzucają się w oczy bardziej inne mniej,  ale ja bardzo często je wyłapuje i piszę o tym w komentarzu.
4. Kopiowanie fragmentu lub całości recenzji  i uznanie jej za własną  - to już jest naprawdę niefajne zachowanie . Po prostu kompletny brak poszanowania czyjeś pracy , tego że ktoś się musiał  trochę namęczyć , żeby to brzmiało tak jak brzmi. Można czasem zapytać bloggera czy wolno nam  " pożyczyć" sobie jakieś sformułowanie , które szczególnie nam się spodobało i samemu je wykorzystać ( przynajmniej ja tak robię nie wiem jak inni ), ale żeby od razu kopiować całość ? Chyba istnieje coś takiego jak prawo autorskie? . Ja na szczęście nie miałam jeszcze do  czynienia z podobną  sytuacją, ale wiem, że w blogosferze to nie nowość.
5. Sytuacja kiedy recenzuje się powiedzmy mniej znaną książkę i nagle nie ma chętnych żeby się wypowiedzieć - rozumiem nie czytało się jej , ale czy to od razu oznacza , że nie ma się prawa niczego o niej napisać ? Wcale nie wręcz przeciwnie można np  dopytać dlaczego warto przeczytać , co takiego jest w książkach danego autora/autorki itp.
6. Reakcje na krytyczną recenzję tytułu, który większość zachwala- przecież każdy ma prawo do własnego zdania i nie wszyscy muszą dostrzec w powieści to coś .
7. Streszczenia  książek i zdradzanie zakończenia w recenzji - nie cierpię tego . Recenzję moim zdaniem czyta się po to, aby po pierwsze  poznać opinię na temat danej książki , po drugie przekonać się czy trafia ona w nasze czytelnicze gusta , po trzecie żeby poznać zarys fabuły, tematykę itp. Czytelnik raczej nie chce wiedzieć co wydarzy się w kluczowym momencie, jakie rozwiązanie zastosuje autor/ autorka . Jeśli zdobywa tę wiedzę wcześniej nie ma już tak dużej przyjemności z poznawania całej historii z, którą wcześniej tak bardzo chciał się zaznajomić .
8. Brak jakichkolwiek  chęci dyskutowania o książce pod recenzją- są osoby, które piszą , że książka bardzo im się podobała i mówią dlaczego, a są takie, które zostawiają komentarz i pisząc nieładnie uciekają nie czekając na to czy ktoś ma na ich komentarz jakąś wartościową odpowiedź( nie mówię o swoim blogu tylko generalnie o braku chęci dzielenia się swoimi przemyśleniami).
9. "Bałagan" na blogu  - Blog to miejsce , które sami tworzymy i prowadzimy. Mamy prawo zamieszczać na nim co tylko chcemy, recenzje, zdjęcia, notki o materiałach do nauki języków, herbatach, kawach, kosmetykach, stylizacjach ,  płytach, filmach , gazetach itp. Jeśli nasze miejsce w sieci nasz Blog /strona jest wielotematyczna pamiętajmy żeby zadbać o odpowiednie oznaczenie postów. Jeśli ktoś lubi oglądać filmy klika w etykietkę " Kącik filmowy" i jest  w tym "dziale" naszego Bloga, który najbardziej go interesuje. Takie oznaczanie znacznie ułatwia  "poruszanie się" po stronie, pokazuje czytelnikowi, że nam na tym  naszym miejscu zależy, że chcemy dotrzeć do jak największej  ilości osób. 

 To tyle ode mnie  Nie chciałam  tym tekstem nikogo urazić, ani zdenerwować  tylko wyrazić swoje zdanie . A Ty Drogi/a Czytelniku/Czytelniczko  jak odpowiedział./a byś na pytanie postawione w tytule notki? Myślisz podobnie jak ja?, a może przeszkadzają Ci zupełnie inne rzeczy ?Zapraszam do dyskusji i do tego byś zamieścił/a podobny post u siebie na blogu.



czwartek, 3 lipca 2014

TOP 10 Ultrapopularni autorzy, których jeszcze nie czytałam.

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Ultrapopularnych autorów, których jeszcze nie czytałam!
Przeglądam dużo blogów i często natrafiam na recenzje książek jakiegoś  cenionego,  super popularnego autora lub autorki , którą wszyscy zachwalają . Myślę sobie wtedy kurcze skoro pisze tak dobrze to  chętnie przeczytam . W kolejnym rankingu TOP 10 przedstawię takich właśnie pisarzy,
1. Casandra Clare- blogosfera pełna jest recenzji jej książek . Czy to cyklu Dary anioła czy Diabelskie maszyny. Tę drugą serię mam na półce i obiecałam sobie, że w wakacje przeczytam.
2. Federico Moccia- kolejny autor, który  ma spore grono fanów . Mam nadzieję, że książka Trzy metry nad niebem w końcu trafi w moje ręce.
3. Marcel Proust - jeszcze za czasów szkolnych obiecałam sobie, że przeczytam  cykl W poszukiwaniu straconego czasu . Mam na półce pierwszy tom. Jak będę mieć ochotę na nieco bardziej wymagająca  lekturę sięgnę właśnie po ten tytuł.
4. Bruno Schulz - kolejna licealna obietnica , którą w końcu zamierzam spełnić. Zaczęłam czytać Sklepy cynamonowe . Jest to zbiór opowiadań trochę pogmatwanych i nie oczywistych, a ja lubię takie.
5. Ryszard Kapuściński - przez wielu nazywany cesarzem reportażu . Mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane przeczytać coś z jego bogatego dorobku.
6. Wiliam P. Young- jeśli chodzi o tego autora to szczególnie zależy mi na przeczytaniu książki Chata.
7. Gabriel Garcia -Maquez- tego pana z Hiszpanii też wszyscy zachwalają. Mnie najbardziej kusi Miłość w czasach zarazy.
8. Anna Ficer - Ogonowska - był czas , że recenzje jej książek widziałam na co drugim blogu. Podobno ma lekkie pióro i tworzy ciekawe historie. Mam nadzieję, że będę mogła przekonać się czy rzeczywiście tak jest.
9. Alice Munro- kolejna autorka, której twórczość chciałabym poznać .W końcu nie bez powodu dostaje się Nagrodę Nobla.
10. Philipa Gregory- na półce od dawna czekają już pierwsze tomy cyklu tudorowskiego. Muszę w końcu się za nie zabrać.
I to by było na tyle jeśli chodzi o ranking. Jakich pisarzy /pisarki umieścilibyście na swojej liście ?
Ps Niżej nowe recenzje. Kto jeszcze nie czytał zapraszam. 

środa, 2 lipca 2014

156. Guillaume Musso Uratuj mnie.


  • Tytuł oryginalny :Sauve- Moi
  • Tłumaczenie:  Krystyna Kowalczyk
  • Wydawnictwo:Albatros A.Kuryłowicz
  • Rok wydania:2013 Wydanie IV
  • Oprawa Miękka ze skrzydełkami
  • Ilość stron: 368
  • Gatunek :Powieść obyczajowa, fantasy
 "Niektóre rany się nie odnawiają,ale nie można ich również całkowicie wyleczyć"
Guillaume Musso- francuski pisarz z wykształcenia ekonomista, z zawodu nauczyciel. Autor dziewięciu powieści, które sprzedały się w ponad pięciu milionach egzemplarzy i zostały przetłumaczone na trzydzieści jeden języków. 
" Wspomnienia paru chwil szczęścia wystarczają czasami, by rozczarowania i świństwa ,których nie szczędzi nam życie stały się łatwiejsze do zniesienia"
Uratuj mnie  Musso opowiada swoim czytelnikom historię  mężczyzny i kobiety. On, Sam oddany swojej pracy lekarz pediatra,  załamany po samobójczej śmierci żony nie szukający kolejnego związku . Ona,  Julliette  niedoszła aktorka,która nie zrealizowała marzeń o występach na deskach Brodwayu. Przyjechała do USA, ale niedługo kończy się jej wiza i  musi wracać do Francji. Tych dwoje nieoczekiwanie zaczyna łączyć miłość. Czas jednak płynie nieubłaganie . Nadchodzi dzień rozstania , para żegna się na lotnisku nie mówiąc o swoich uczuciach . Kilka godzin pójdzie bohater dowiaduje się, że samolot  , którym miała lecieć jego ukochana rozbił się tuż po starcie . Przekonany, że na zawsze stracił kolejną kobietę, którą kochał jest załamany.Następnego dnia odwiedza go Grace Costello, kobieta twierdzi, że Julliette żyje . Czy to naprawdę możliwe ? Jak na te niespodziewane wieści zareaguje lekarz ? Skąd nieznana detektyw ma takie informacje ? Miłość jest  silniejsza niż śmierć ?  O tym już w powieści. 
" Znam tylko jedną, rzecz, która może być jednocześnie bardzo prosta i bardzo skomplikowana ,a co to takiego? Miłość"
Opis wydawcy sugeruje, że powyższa książka jest typowym romansem. Nic bardziej mylnego . Francuz wie co zrobić, by zainteresować czytelnika swoją opowieścią. Przygotował dla niego mnóstwo zwrotów akcji , przeplata ze sobą losy postaci ,odkrywa przed czytelnikiem tajemnice przeszłości wykreowanych przez siebie bohaterów ,a zaraz potem wraca do teraźniejszości. Nie daje czytelnikowi prawie żadnych wskazówek co do tego, jak dalej potoczą się losy Sama i pozostałych osób. Wręcz przeciwnie, dużo  tu niedopowiedzeń , pytań pozostawionych bez odpowiedzi   ,a wszystko owiane jest aurą tajemniczości( lubię takie coś).  Każdy rozdział rozpoczyna się cytatem, który podsumowuje opisane w nim wydarzenia lub nawiązuje do nich. Zakończenie powieści jest zaskakujące (przynajmniej dla mnie takie było). Tytuł  utworu to zarazem klucz interpretacyjny całego dzieła. Jeśli czytelnik zrozumie jego znaczenie, będzie wiedział o, co tak naprawdę w tej książce chodzi. Czy ta powieść jest warta polecenia  ? Zdecydowanie . Warto zarekomendować ją nie tylko sympatykom autora, ale również czytelnikom szukającym oryginalnej opowieści o miłości , odzyskiwaniu tego co się utraciło i o nie dającym się oszukać przeznaczeniu.
 Źródło cytatów :
[1] Guillaume Musso  Uratuj mnie , Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz Warszawa 2013,Str22.
[2] Guillaume Musso  Uratuj mnie , Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz Warszawa 2013,Str87.
[3.Guillaume Musso  Uratuj mnie , Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz Warszawa 2013,Str193.
Książka czytana w ramach wyzwań :
  • 52 Książki 2014.
  •  Rekord 2014.
  •   Wyzwanie Trójka E- pik wrzesień 2013 -literatura francuska miejsce akcji lub pochodzenie autora.

  • Wyzwanie Czytamy powieści obyczajowe 



 

wtorek, 1 lipca 2014

Plany czytelnicze na najbliższe tygodnie czyli stosik czerwcowy.

Zaczynamy nowy miesiąc więc najwyższy czas pokazać Wam jakie to cudeńka wzbogaciły moją biblioteczkę w ciągu ostatnich 30 dni. Nie przedłużając zaczynam prezentację nowych nabytków.
1. Nicholas Sparks Najdłuższa podroż- zakup własny . Jak tylko zobaczyłam, że jest wiedziałam, że  muszę ją mieć i mam . Sprawiłam sobie mały prezent za dobrze zdane egzaminy na uczelni.
2. Nicholas Sparks  Anioł Stróż-  dawno nie czytałam  książki mojego ulubionego autora więc kupiłam od razu dwie. To świetna lektura na wakacje. Już przeczytana i zrecenzowana.
3. Guillaume Musso Uratuj mnie- zakup własny.Już od jakiegoś czasu miałam w planach poznanie twórczości tego autora. Wybrałam ten tytuł, ponieważ polecała mi go koleżanka. Przeczytałam recenzja na dniach.
4. Lisa Scottoline Nie odchodź- zakup własny - naczytałam się tyle dobrego o tej autorce, że  teraz chcę sama się przekonać czy zasługuje ona  na te pochwały .
5. Karolina Frankowska Zaczaruj mnie- od Wydawnictwa Literackiego. Zaciekawił mnie opis wydawcy . Mam nadzieję, że się nie zawiodę.
6. Aleksander Kamiński Kamienie na szaniec - od Wydawnictwa Nasza Księgarnia ukochana lektura z gimnazjum . Miło będzie do niej powrócić .
7. Laurie Frankel Na razie żegnaj- od Wydawnictwa Albatros. Jeszcze  nie było premiery, ale mam nadzieję, że po niej książka  szybko dotrze.

Zestaw  tradycyjnych pytań do Was. Widzicie coś dla siebie? A może któryś z tych tytułów macie już za sobą ? Podzielcie się wrażeniami z lektury.

niedziela, 29 czerwca 2014

155. Nicholas Sparks Anioł Stróż.

  • Tytuł oryginalny :The Guardian
  • Tłumaczenie:  Elżbieta Zychowicz
  • Wydawnictwo: Albatros A. Kuryłowicz 
  • Rok wydania:2014
  • Oprawa miękka 
  • Ilość stron:463
  • Gatunek :Powieść obyczajowa. 
" Tym razem wybrałem temat miłości i niebezpieczeństwa. Innymi słowy pragnąłem opisać historię miłości dwojga zwyczajnych ludzi, chciałem jednak dodać elementy suspensu i zagrożenia, które ostatecznie doprowadzą bohaterów do tego ,że znajdą się w ogromnie niebezpiecznej sytuacji "

Tymi słowami jedną ze swoich powieści, która ostatnio doczekała się wznowienia,  charakteryzuje Nicholas Sparks. Ten amerykański pisarz ma już na koncie aż osiemnaście tytułów. Posiada on również sobie tylko znany sekretny przepis na bestseller. Pisze tak, że każda jego książka sprzedaje się w milionowych nakładach i przyciąga uwagę nie tylko czytelników, ale i twórców filmowych. Na ekranach kin zagościły już adaptacje takich powieści jak Jesienna miłość, Pamiętnik, Noce w Rodanthe, List w Butelce, I wciąż ją kocham, Ostatnia piosenka, Szczęściarz czy Bezpieczna przystań .


„I nie obawiaj się. Gdziekolwiek się znajdę, będę Cię strzegł. Zostanę twoim aniołem stróżem, kochanie. Możesz mi zaufać, postaram się, żebyś zawsze była bezpieczna”. 

Anioł Stróż to opowieść łącząca w sobie elementy romansu i thrillera , historia kobiety, która mając zaledwie dwadzieścia pięć lat traci na zawsze miłość swojego życia. Jej mąż Jim przegrywa walkę z chorobą nowotworową ,a dziewczyna choć mocno go wspiera nie jest w stanie sprawić, aby z nią został. Mężczyzna robi jednak wszystko by ukochana nie była na tym świecie całkiem sama. Przed śmiercią pisze do niej list ,w którym obiecuje,że już  na zawsze pozostanie jej aniołem stróżem. Do wiadomości dołącza prezent- psa, któremu Julie bo tak ma na imię główna bohaterka nadaje imię Śpiewak. Po czterech samotnie spędzonych latach i pogodzeniu się z odejściem ukochanego postanawiana ponownie dać szansę miłości. Umawia się na randki z kilkoma mężczyznami, ale dopiero Richard jest tym , który sprawia, że jej serce znów zaczyna bić mocniej. O jej względy zabiega również nieśmiały Mike, najlepszy  kolega  Jima, od lat podkochujący się w Julie . Ona jednak widzi w nim tylko przyjaciela, najlepszego , ale jednak kumpla. Po kilku udanych spotkaniach z przystojnym, pewnym siebie ,lecz niezwykle  tajemniczym  adoratorem , bohaterka dochodzi do wniosku, że mężczyzna zachowuje się dość dziwnie , a co gorsze ona sama  przestaje czuć się przy nim bezpiecznie . Czy zrezygnuje z tej znajomości i swoją szansę dostanie Mike? Czy on i Śpiewak będą w stanie ochronić kobietę przed ewentualnym niebezpieczeństwem ? Jak zakończy się cała ta historia? 

„Zawsze jest jakiś wybór. Tylko czasami ludzie podejmują złą decyzję".
Biorąc do ręki kolejną powieść amerykańskiego mistrza romantycznych historii czytelnik,  rozpoczyna pewną wyprawę. Jest to wycieczka do świata ludzkich dylematów, rozterek , ale przede wszystkim do krainy uczuć. Na kartach powieści czytający poznaje mniej lub bardziej sympatycznych, ale nie wyidealizowanych bohaterów. Sparks zadbał o to, aby każda z stworzonych przez niego postaci miała jak najpełniejszy portret psychologiczny . Autor ma w sposobie pisania , coś takiego co sprawia, że świat , który kreuje, niemal od razu staje się też światem czytelnika. Choć w powyższej pozycji więcej jest opisów niż dialogów to Nicholas stworzył je tak, że nie nudzą czytelnika. Wręcz przeciwnie pozwalają mu dowiedzieć się tego czego nie usłyszy z ust bohaterów, a co ma duże znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji w powieści. 

 „Zabawne, że można znać kogoś od lat, a mimo to stale odkrywać w nim coś, czego się przedtem nie zauważało". 
Powyższa pozycja literacka  to utwór w, którym jest miejsce zarówno na miłość , strach, złość, cierpienie  jak i  niepewność. Autor umiejętnie operuje każdą z tych emocji tak, aby podsycić ciekawość czytelnika . Styl jakim się posługuje jest lekki, a język zrozumiały dla każdego odbiorcy. Dialogi, portrety psychologiczne bohaterów są bardzo dobrze dopracowane . Wątek kryminalny ma drugorzędne znaczenie i jest ciekawym urozmaiceniem całości. Tak więc wszyscy miłośnicy autora nie musicie drżeć, że Wasz ulubieniec napisał coś całkiem nowego. Pewne wcześniej nie wprowadzane elementy są, ale nie brakuje dobrze rozplanowanej fabuły, charakterystycznego "Sparksowego" języka czy nutki romantyzmu. Amerykański pisarz oddaje w ręce czytelnika powieść o miłości  toksycznej , takiej przeradzającej się w obsesję. To książka o sile przyjaźni , o poświeceniu, godzeniu się z tym co nieuniknione . Sparks  pokazuję, ze dając coś możemy też otrzymać. Wystarczy tylko w to uwierzyć i dać sobie szansę na szczęście. Drodzy fani romansów obyczajowych z wątkiem kryminalnym w tle,  ta pozycja literacka to coś dla Was. Dreszczyk emocji, chwile grozy i wzruszeń gwarantowane. 

Źródło cytatów:
 Książka czytana w ramach wyzwań:
  • 52 Książki 2014
  • Rekord 2014
  • Wyciągnięte z półki życie czyli książki Jodi Picoult i Nicholasa Sparksa
  • Czytamy powieści obyczajowe




 








czwartek, 26 czerwca 2014

[Dyskusja] Ambitna literatura w blogosferze dlaczego jest jej tak mało?

Dzisiaj znów mam dla Was post dyskusyjny. Temat taki, którego jeszcze na żadnym blogu nie widziałam, ale mam nadzieję, że Was zaciekawi. Chciałabym dzisiaj pogadać o tej innej nieco bardziej ambitnej literaturze, której na blogach jest naprawdę bardzo mało. Tak wiem ilu czytelników tyle definicji literatury ambitnej.
Dla mnie do tej grupy zaliczają się pozycje, które wymagają od czytelnika chwili zastanowienia , przemyśleń są  trochę pogmatwane, pełne metafor i skrótów myślowych. To książki takich twórców jak Proust, Kapuściński, Schuldz, Tyrmand.... powieści docenione przez krytyków, obdarowane jakąś nagrodą lub nominowane do niej+ oczywiście tak zwana klasyka , ale jej za sprawą różnych wyzwań jest coraz więcej. 
Czy Wam też brakuje tekstów o tych ambitniejszych, mniej popularnych , ale bardziej wartościowych książkach ? Jeśli tak to dlaczego ?  Obiecuję, że przygotuję  mały cykl z recenzjami takich właśnie tytułów tylko jeszcze nie mam pomysłu na nazwę .  Możecie polecić mi jakiegoś autora np rosyjskiego którego twórczość jest warta  poznania ? Nie piszcie o Dostojewskim czy Tołstoju  ich to raczej każdy zna. 
Drugą rzeczą, o której chciałam napisać i która mnie dziwi jest to, że jeżeli już tekst o takiej ambitniejszej książce się pojawi to mało kto go komentuje. Też to zauważyliście ? Dziwne czy takie bardziej wymagające książki są inaczej recenzowane ?

Co tym sądzicie ? , Zgadzacie się ze mną ,a może macie zupełnie inne zdanie ?