poniedziałek, 6 października 2014

[Dyskusja] Wasze biblioteczki.

Zdjęcie znalezione na Google Grafika.
Cześć !Zanim  będą nowe recenzje i post z okazji trzecich urodzin bloga  przychodzę do Was z kolejną dyskusją. Tym razem chciałabym zapytać o Wasze biblioteczki.

Ja osobiście kilkakrotnie już porządkowałam moją i w sumie chyba nie mam żadnej reguły ustawiania. tytułów. Jedyne co to to, że książki Pani Katarzyny Michalak, oraz te z serii Pisane przez życie stoją obok siebie. Powieści, które przeczytałam i wiem , że do nich już więcej nie wrócę są w pudłach lub w dalszych rzędach na półkach.  Stosik, który aktualnie czytam mam w biurku. A jak jest u Was ?

Zdjęcie znalezione na Google Grafika.


Macie jakiś konkretny klucz  układania powieści  typu kolory,  autorzy, wydawnictwa, gatunki,  przeczytane, nie przeczytane itp ? Najważniejsze pytanie brzmi ile książek liczy Wasza biblioteczka i kiedy najczęściej ją uszczuplacie? 
Zapraszam do dyskusji.

15 komentarzy:

  1. Moja biblioteczka nie jest duża, wszystko wypożyczam z biblioteki, więc nie mam systemu układania. Może tylko to, że książki z biblioteki, których nie przeczytałam są włożone odwrotnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najczęściej układam gatunkami - wtedy nie mam problemu z rozdzielaniem serii ani autorów, a przeważnie i wydawnictw. A ile książek posiadam? Szczerze mówiąc nie wiem, ale nie mam zbyt obszernej biblioteczki. Myślę że tak ok. 150-200 tytułów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam książki podzielone na przeczytane i nieprzeczytane. W obrębie każdych jest ułożenie alfabetyczne wg nazwiska autora. Bardzo łatwo mogę wszystko znaleźć. Ile mam...błagam nie każ mi liczyć :P Ale z bibliotek nie korzystam...
    W grudniu było tyle co tutaj na fotkach: zapraszam pod ten link do mojej biblioteczki
    http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2013/12/gdzie-mieszkaja-ksiazki.html

    Od tamtego czasu sporo przybyło. A i tak sporo książek mam jeszcze u rodziców...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja najpierw rozdzieliłam książki na przeczytane i nieprzeczytane, a ta pierwsza grupa jest podzielona według gatunków, autorów i ogólnych skojarzeń (np. historia stoi blisko biografii, stare "klasyki" literatury dziecięcej i młodzieżowej, które kojarzą mi się z podstawówką i gimnazjum, stoją oddzielnie niż nowości). Ostatnio postanowiłam też oddzielić książki, do których w ciągu najbliższego roku nie będę chciała wracać.

    Prawdę mówiąc, tylko ja ogarniam to, w jaki sposób te moje ponad 500 książek jest ułożonych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po przeprowadzce mam bałagan i nie bardzo wiem jak zabrać się za porządki. Brak mi pomysłu i półek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś ułożyłam książki tematycznie, ale niestety teraz z braku miejsca gnieżdżą się byle jak. Chyba czas na czytnik...

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe, ja swoje powieści układam w kolejności jak się zmieszczą w szafce XD

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w domu ponad 800 książek, które należą do mnie, moich rodziców i mojego brata. Ułożenie ich według jakiegoś klucza byłoby bardzo trudne, jednak w niektórych przypadkach stosuje pewne zasady. Słowniki i encyklopedie stoją razem, tak samo romanse zajmują jedną półkę, a moje ulubione książki drugą. Książki, których nikt już nie czyta są w szafie, a te bardzo rzadko czytanie są ustawione według wielkości w drugim rzędzie.
    Ogólnie jakiś czas temu moja biblioteczka znacznie się zmniejszyła. Doszliśmy do wniosku, że po co niektóre książki mają tylko stać i się kurzyć skoro ktoś jeszcze może je przeczytać :) Tak więc z ponad 1000 zostało mi ponad 800 książek :) Największy problem to brak miejsca na nowe tytułu ;/

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam warunków, aby układać książki tak jak bym chciała, z tego względu, że jesteśmy na wynajętym i nie mam za bardzo gdzie wstawić regały na książki. Dlatego też książki przeczytane przeze mnie i przyjaciółki schowałam w pudła, książki które zmieniają właściciela leżą oddzielnie, a te recenzenckie które za chwilę będę czytać są przy łóżku na stoliku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm... U mnie książki leżą raczej gatunkami. Nie ważne - nowe czy stare, byle gatunek ten sam. Książki, do których z pewnością nie wrócę, są wystawione na sprzedaż i schowane po kartonach, żeby nie zabierały miejsca i też niepotrzebnie się kurzyły. Stos recenzencki znajduje się na jednej z półek - książki ułożone w kolejności zgodnej z tym, jak do mnie docierały = w tej kolejności też je czytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja układam mniej więcej gatunkami, chociaż najwyższe półki moich regałów zajmują powieści z różnych gatunków, ale za to moje ulubione. Ale zazwyczaj staram się fantastykę układać z fantastyką, klasykę z klasyką itd.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm...mam dwie biblioteczki. Jedną w domu rodzinnym, a drugą tu gdzie obecnie mieszkam i studiuję. Obydwie są na swój dziwny sposób (a raczej mój dziwny sposób) poukładane. Książki, które obecnie czytam albo mam zamiar zaraz przeczytać leżą na biurku, szafce albo przy łóżku. Sama się w nich nie gubię, ba! idealnie odnajduję. Gorzej byłoby dla osoby z boku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam oglądać biblioteczki, a najbardziej kocham swoją. Brakuje już miejsca na dokładanie nowych pozycji, ale to mnie nie odstrasza od kupowania nowych. Zawsze można dokupić regał <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam trochę z filozofii, poezji i nauki.
    Właściwie nic, w porównaniu do tego, co muszę zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dyskusja jest sprzed kilku miesięcy, ale wypowiem się - czemu nie?! Moja biblioteczka liczy około 80-90 książek (ostatnio jak liczyłam było 86, ale to było z pół roku temu). Układam je od największej do najmniejszej (największe po lewej stronie, najmniejsze po prawej), z czego książki z tej samej serii są obok siebie, ułożone po kolei tak, jak idzie seria (od tomu pierwszego do ostatniego). Na szczęście nie ma tu problemu z wielkością, gdyż wszystkie części danej serii mam od jednego wydawnictwa, tak samo wydane. :) A te, które aktualnie czytam lub mam pożyczone od znajomych trzymam na półeczce nad łóżkiem, ułożone w stosik.

    OdpowiedzUsuń

Witaj na blogu Książki Warte Przeczytania. Dziękuję, że tu zajrzałeś/ aś i przeczytałeś / aś to, co dla Ciebie napisałam. Jeśli masz ochotę i czas zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Pamiętaj o jednym: Nie obrażaj nikogo. Jeśli chcesz mnie skrytykować/ zwrócić uwagę na błąd bądź literówkę możesz to zrobić, ale w kulturalny sposób. Komentarze wulgarne lub zawierające SPAM będą natychmiast usuwane.. Anne 18.